Phantom – Nowa aktualizacja algorytmu Google. Kto zyskał? Kto stracił?

Luty był miesiącem wielkich zmian dla algorytmu Google – 7 lutego oficjalnie ogłoszono aktualizację algorytmu, ale faktyczne zmiany w Polsce zauważyliśmy na przełomie 9 i 10 dnia miesiąca. Trzeba to powiedzieć: działo się naprawdę sporo, tak dużych zmian nie było właściwie już od połowy 2016 roku. Co jest odpowiedzialne za takie zamieszanie?

Z dokonanych analiz wynika, że namieszała aktualizacja znana jako Phantom. Co ciekawe – aktualizacja ta nie zrobiła tego po raz pierwszy, to już piąty raz, kiedy Google zdecydowało się ją uruchomić w algorytmie wyszukiwarki. Ostatni raz miał miejsce na przełomie czerwca i lipca ubiegłego roku, a pierwszy raz działo się to dawno – bo w maju, 4 lata temu.

Aktualizacja Phantom – co z tego wynikło?

Problem tym, że jeszcze nie do końca wiadomo, jak do zmian wprowadzonych do algorytmu przez Phantom branża ma się ustosunkować, co wywołało spore zamieszanie. Głównie jest to związane z faktem, iż schemat działania algorytmu jest ciężki do sprecyzowania – do tej pory można było zauważyć wyłącznie dość losowe wzrosty i spadki.

Na kanwie obserwacji można było jednak wyróżnić kilka interesujących elementów, którymi owy algorytm wydaje się interesować w szczególny sposób – są to:

  • zaangażowanie użytkowników
  • jakość treści
  • wybrane części serwisów
  • czas trwania aktualizacji

Na podstawie powyższych danych można wywnioskować, że algorytm to wielki sprzymierzeniec wartościowych treści, dlatego wszelkie serwisy posiadające teksty wysokiej jakości, na pewno zyskały dzięki tej aktualizacji. Co do kwestii działania aktualizacji w odniesieniu do wybranych części serwisu można wywnioskować, że ta aktualizacja Google skupia się na wybranych subdomenach i katalogach na danych stronach. Co ciekawe, zmiany pozycji różnych domen są dość chwiejne i nietrwałe. Zarówno domeny, które straciły na widoczności mogą ponownie wrócić do punktu wyjścia i tak samo w drugą stronę. Patrząc jeszcze na sam poziom zaangażowania użytkowników na stronie – obserwatorzy aktualizacji wysuwają wnioski, że ta kwestia będzie mieć duży wpływ na miejsce serwisu w pozycji wyszukiwarki po aktualnie wprowadzonych modyfikacjach z ramienia Google Phantom.

Ile domen zyskało? Z przeprowadzonych badań wynika, że w Polsce 1485 domen cieszy się ze zmian z racji lepszej widoczności w wyszukiwarce, natomiast większa ilość, bo aż 1745 wręcz przeciwnie (statystyki dotyczą tylko największych polskich portali). Wikipedia czy też Interia są z pewnością wielkimi wygranymi w tej roszadzie zmian.

Aktualizacja Google Phantom – wnioski ze zmian

Na pewno na wprowadzeniu tejże aktualizacji w dużym stopniu zyskały różnego rodzaju portale horyzontalne, ale nie tylko. Interesującym faktem jest, że wśród cieszących się lepszą pozycją po aktualizacjach serwisów znajdują się zarówno serwisy z kopiowaną, jak i unikatową treścią – ta analiza sprawia, że można wątpić, czy w istocie jakość treści była ważnym czynnikiem we wprowadzonych aktualizacjach.

Kto stracił? Z raportów wynika iż Phantom 2017 nie przysłużył się portalom takim jak youtube.com, facebook.com czy linkedin.com. Nie można póki co znaleźć żadnego klucza, który wyjaśniałby dlaczego te tak różne serwisy zaliczyły spadek w odniesieniu do wprowadzonych aktualizacji.

Jak algorytm wpływa na pozycje?

Na pewno faktem jest, iż nie można mówić o współmierności dużego wzrostu widoczności wraz z wzrostem ruchu. W ramach serwisów, które zyskały można było bowiem w istocie zauważyć pozytywne zmiany w odniesieniu do liczby słów kluczowych, natomiast jeśli już chodzi o sam ruch – kolokwialnie mówiąc „szału nie ma”. Natomiast w odniesieniu do spadku słów kluczowej raczej nie doszło do sytuacji w której słowo kluczowe spadło z pierwszej do piątej dziesiątki. Na kanwie tego można uznać, że jeśli jakiś serwis zaliczył większy spadek to raczej było powiązane z tzw. kanibalizacją stron wynikającą z optymalizacji spadkowego serwisu.

Podsumowując – niestety nie można na ten moment ogłosić jednoznacznych wniosków, takich jak te które można było wysnuć na podstawie innych googlowskich aktualizacji, takich jak chociażby Panda czy Pingwin. Natomiast konieczna jest dalsza obserwacja poczynań Phantoma i jego wpływu na pozycję poszczególnych serwisów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pozycjonowanie stron i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Phantom – Nowa aktualizacja algorytmu Google. Kto zyskał? Kto stracił?

  1. Ta ostatnia zmiana to robiona jakimś randomem :) duplikaty wysoko, a strony z unikalną treścią niżej.

  2. Ostatnia aktualizacja była strasznie dziwna. Strony które miały zduplikowany content poszły u mnie w górę. Ciężko było znaleźć jakiś szerszy wspólny czynnik.

  3. DPdesigns pisze:

    Być może dalsza obserwacja poczynań Phantoma przyniesie jakieś inne wnioski, póki co uważam, że ta aktualizacja nie była zbyt udana. Trudno wytłumaczyć dlaczego poprawiła się pozycja witryn z kopiowanymi treściami.

  4. Wszystkie ostatnie aktualizacja wuja G są dziwne i zbyt częste. Minimum raz na dwa tygodnie coś się w serpach dzieje.

  5. Greg pisze:

    Zgodzę się z przedmówcami… rezultaty zawirowań trochę randomowe. Long taile utrzymały pozycje. Krótkie frazy u mnie zanotowały spadki. Niektóre wyniki z topów w ogóle nie powinny się tam znaleźć..

  6. Forum Tico pisze:

    A forum Tico zyskało kilka pozycji :) I dobrze.. wreszcie wyprzedziliśmy konkurencyjne strony FB.

  7. Michał pisze:

    przyznam szczerze – na swoich stronach nie zauważyłem specjalnie żadnych spadków/wzrostów

  8. Google zawsze swoje działania usprawiedliwia (ze robi to dla wypromowania wartościowych stron z unikalnym tekstem) po ostatniej aktualizacji wydaje się ze lekko odeszli od tego schematu gdyż strony ze zduplikowana treścią poszły wyżej niż te opatrzone z unikalnym tekstem.

  9. Nasz serwis poszedł mocno w górę dzięki wartościowym treścią… ale tylko w SeoStat. Normalnie wrzucając frazy do G strona jest dużo dalej. Czy ktoś ma podobne problemy z systemami monitorującymi?

  10. polskatime pisze:

    Ja niestety zauważyłem wyrzucenie dość prostych fraz z top 100. Tzw. google dance dał mi się osobiście we znaki. Teraz należy czekać aż pył opadnie i oczywiście brać się do pracy, no ale nowy algorytm widać, że zrobił małą rewolucję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *