Strona główna » Publikacje » Kolejny wysyp powiadomień od Google

Kolejny wysyp powiadomień od Google

wybuchJeżeli dziś jeszcze nie sprawdzaliście panelu GWT – radzimy zrobić to teraz. Najlepiej zamknąć przy tym oczy, ścisnąć ręce lub przygotować rumianek – może być nerwowo!

Dlaczego? Otóż dziś Google najwyraźniej przeprowadziło akcję w stylu ” masowo powiadamiamy za spam!”. Wielu pozycjonerów na grupach społecznościowych wymienia swoje poglądy na temat dzisiejszych banów. Wydaje się, że najwięcej znów ucierpiały domeny, które były linkowane systemami SWL.

Jak piszą ci, którzy otrzymali powiadomienia – Google najwyraźniej znów wdrożyło kolejny algorytm nękający systemy wymiany linków. Zważywszy jednak na fakt, że powiadomienia są o filtrach ręcznych, możemy wysnuwać wnioski, że nie ma żadnych automatycznych działań – Google najwyraźniej zbierało dane dotyczące linków z SWL, po czym jednego dnia (czytaj dzisiaj) postanowiło ukarać wszystkich administratorów, którzy korzystają przy swoich akcjach promocyjnych z tego typu systemów.

Z naszych wiadomości wynika, że najbardziej ucierpiały domeny linkowane e-weblinkiem i Gotlinkiem – dwoma najpopularniejszymi systemami wymiany linków w Polsce.

Paradoksalnie, Google dziś nie skupiło się tylko na banowaniu i powiadamianiu o spamie. Niektórzy wręcz odwrotnie – otrzymali informacje o zdjęciu ręcznej kary. To potwierdza, że Google coraz częściej planuje masowe akcje, nawet te, które dotyczą informowania administratorów o ewentualnych problemach związanych z indeksowaniem ich witryn.

A jak sytuacja ma się u Was? Powiadomienia negatywne, pozytywne, czy też ich brak? My zdradzimy, że dzisiejszy dzień nie przyniósł żadnych wieści od wielkiego G.

Udostępnij wpis:

15 myśli na “Kolejny wysyp powiadomień od Google”

  1. My nie dostaliśmy żadnego powiadomienia w GWT. Wydaje mi się, że po zeszłorocznym ataku na SWL używa ich coraz miej osób i coraz bardziej ostrożnie. Mimo to na forach i blogach branżowych nie brakuje osób, które znów dostały powiadomienia, a z rozmowy wynika, że cała ich “strategia pozycjonowania” opierała się wyłącznie o SWL 🙂

    1. @Bartek – dokładnie tak jak piszesz. Osoby, które używają SWL robią to ostrożniej. Najgorzej jak za SWL zabierają się osoby mało doświadczone. Osobiście uważam, że nadal stosowanie SWL dobre jest do stron afiliacyjnych i zarobkowych. Taka strona ma za zadanie utrzymać się w TOP’ie przez kilka dni i ma na siebie zarobić.

  2. A już myślałem że to o dzień dzisiejszy chodzi 🙂 zresztą moja domena jest świeża więc na razie mi takie coś nie grozi tym bardziej, że linkuje z SWL ani nie wykonuje agresywnego linkowania tylko kilka profili i komentarze na blogach.

  3. no ja niestety dostałem dziwną opcję, dostałem filtra na główną domenę przy czym każda subdomena również, mało tego jak tworzę kolejną subdomenę na tej domenie mam od razu działania ręczne takie same co u głównej domeny, zauważyliście to samo?

  4. U mnie na szczęście również pusto 🙂

    Jeżeli jednak popatrzymy na ten “problem” z drugiej strony. To czy zauważyliście wzrost waszych stron w google? No bo przecież jak ktoś dostaje bana inny musi wskoczyć na jego miejsce.

    To idealna sytuacja dla osób koncentrujących się na treści i na “white SEO” o ile jeszcze coś takiego istnieje.

  5. Powiem tam puszczenie e-maila o powiadomieniach w GTA jako news do postu sprzed 3 miesięcy trochę nie tak. Rozumiem iż miało to na celu zwrócenie uwagi na coś ale następnym razem nie tylko ja się zastanowię czy zwracać uwagi na Wasze e-maile.

    A odnośnie powiadomień i zdejmowania kar ręcznych, ze strony z której zdejmowaliśmy kary ręczne przyszło 2 dni temu powiadomienie o utrzymaniu kary i pokazaniu za powód utrzymania linków tzw. nienaturalnych linkach z kopii dmoza- jakby ktoś miał wpływ na to kto postawi kopie ich katalogu – ale powiadomienie jest o nieanulowaniu – a kary nie widać w panelu, tak jakby mimo tego została usunięta.

    Tak więc wracając do tematu – jak widać kare można nie dostać nie tylko za SWL – ale wiele osób tylko na to zwraca uwagę.

  6. Cieszę się z takich akcji, bo wiem ile trzeba włożyć samodzielnej pracy odnośnie popularności strony internetowej. Ważne, żeby Google robiło to w uczciwy sposób, co nie zawsze może być prawdą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *