Strona główna » Publikacje » Google zaskakuje – możliwa rewolucja w linkowaniu!

Google zaskakuje – możliwa rewolucja w linkowaniu!

Google jest bardzo dumne ze swojej prawie dwuletniej pracy nad aktualizacją Pingwin 4.0, okrzykniętą Pingwinem działającym w czasie rzeczywistym. Na swoim Twitterze Gary Illes nie kryje ekscytacji i zadowolenia z wyników, jakie generuje nowa aktualizacja. Pracownik Google sugeruje nawet, że Pingwin 4.0 to najbardziej udana i najlepsza aktualizacja, jaką do tej pory Google wprowadziło do algorytmu wyszukiwarki.

screen0Źródło: Twitter

Jednak nie to jest największą sensacją na temat nowego Pingwina. Zarówno na zagranicznych profilach społecznościowych, jak i w polskiej branży SEO największą furorę zrobiła jedna z dyskusji na grupie FB, jaka wywiązała się między Barrym Schwartzem a Garym Illyesem. Wyglądała ona tak:

screen1Źródło: Facebook

Z rozmowy wynika, że od teraz Google samo będzie klasyfikować linki na te “dobre” i “złe/spamowe”, przy okazji ignorując te złe (bez przydzielania kar dla strony). Użytkownicy nie będą musieli korzystać z narzędzi Disavow, aby pozbywać się nienaturalnych linków, nie będą musieli także martwić się o konkurencyjne ataki spamowymi linkami (czy też o ryzyku związanym ze zdobywaniem większej ilości linków) – nowa zmiana w wyszukiwarce Google sama będzie klasyfikować linki, a do rankingu strony zaliczać tylko te odnośniki, które oczami Pingwina będą naturalne i zgodne z wytycznymi Google.

Przy okazji tej dyskusji pojawiło się jednak wiele pytań. Jak Google będzie reagowało na zbyt dużą ilości linków? Czy Pingwin fatycznie będzie ignorował spamowe linki, czy też odpowiednio ukarze stronę, do której kierują nienaturalne odnośniki? Czy Google wprowadziło nowy spamowy indeks oceny strony, który po osiągnięciu określonej wartości ukarze portal? Na te pytania jak na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Co sądzimy o nowym działaniu Pingwina?

Przede wszystkim apelujemy – wyżej przedstawiona rozmowa nie daje żadnych podstaw, aby sądzić, że na 100% Google zmieniło sposób rozróżniania linków i reagowania na te, które nie są do końca naturalne (nie ma przecież pewności, że Pingwin w ogóle działa w czasie rzeczywistym). Historia pokazała wiele razy, że w zapewnienia pracowników Google nie zawsze warto ślepo wierzyć – lubią oni mieszać, wprowadzać zamęt i prowokować pozycjonerów. Dlatego radzimy nie zmieniać z dnia na dzień sposobu linkowania, a już na pewno nie warto przeprowadzać radykalnych zmian przy budowie profilu linkowego dla swojej głównej strony. Jednocześnie nie chcemy, abyście całkowicie zignorowali przesłanki Google – warto przetestować słowa Garego i uruchomić kilka projektów testowych (dobrym rozwiązaniem będzie intensywniejsze podlinkowane zaplecza i monitorowanie zmian w SERPach).

W polskiej branży SEO już pojawiły się zachwyty nad nową zmianą, niektórzy nawet zaczęli szukać dawno zapomnianych XRumerów i innych tego typu softów do masowego linkowania – na szczęście większość osób patrzy na zapewnienia Google z przymrużeniem oka. Jedno jest pewne – mamy nowego Pingwina, który jak na razie nie wyrządza wiele szkód. Czy działa inaczej? Czy faktycznie Google zmieniło klasyfikację linków (a raczej porzuciło pomysł banowania stron za nienaturalne linki)? Na te pytania na razie nie ma odpowiedzi.

Udostępnij wpis:

5 myśli na “Google zaskakuje – możliwa rewolucja w linkowaniu!”

  1. Można na to spojrzeć na dwa sposoby:
    1. Wszyscy zaczną spamować na potęgę, bo a nuż któryś link zostanie oceniony przez Google jako dobry i wpłynie pozytywnie na ranking.
    2. Spam przestanie się opłacać, bo Google będzie efektywnie wyłapywać linki generowane przez automaty (wiem, zawsze będzie się dało oszukać maszynę, niemniej…), a za zaspamowany profil linków będzie przecież można otrzymać karę ręczną. Zdobywając masę nowych linków przecież łatwo będzie się narazić.

  2. Warto w tym temacie dopowiedzieć, że otrzymanie kary ręcznej za spamowe linki nadal jest możliwe. Co więcej, jeśli nowy Pingwin faktycznie ma działać tak jak opisali to pracownicy Google, to tym bardziej nie opłaca się używać spamu, bo będzie miał znikomy wpływ na pozycję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *