Google atakuje polskie systemy wymiany linków!

swlRycerz SEO, główny naczelny do walki ze spamem w Google (czyt. Matt Cutts) chwali się wszem i wobec, że działania systemów wymiany linków w Polsce zostały znacząco ograniczone. Na blogu Google Polska możemy przeczytać o radykalnych działaniach, które zostały podjęte względem SWL’i. Przypuszczenia potwierdziły się wczoraj rano, wiele domen podpiętych pod systemy wymiany linków przestało istnieć dla wyszukiwarki, zyskując site równy 0.

Warto wspomnieć, że około miesiąc temu Matt Cutts pisał o sprzątaniu w Niemczech, a jeszcze wcześniej we Francji. Wówczas podano dokładne dane, które z systemów zostały wyeliminowane (dostało się nawet jednemu z największych banków online). W przypadku Polski, takie informacje nie zostały podane. Czyżby Matt zajął się tylko częścią systemów? Czyżby nie znalazł wszystkiego? Czyżby znów strzelił sobie w stopę?

Wydaje się, że tak. Naszym zdaniem Google podjęło próby wyeliminowania zaledwie małej cząstki, małego okruszka z wielkiego tortu składającego się z SWL’i. Oczywiście gigant z Mountain View swoje działania uzasadnia poprawieniem jakości wyników wyszukiwania (mało prawdopodobne). Nic bardziej mylnego – schemat działania Google to zwiększanie zysków. W tym przypadku zysków ze sprzedaży AdWords. Wyeliminowane strony SWL zagrożą także domenom docelowym, pozycjonowanym przy pomocy SWL’i. Skoro wyeliminowano te strony, powiadomienia ręczne mogą otrzymać także klienci firm pozycjonerskich, którzy wreszcie złożą broń i wykupią masowo AdWords. Nic z tego.

Co wczorajszy update oznacza dla pozycjonerów i firm zarządzających systemami wymiany linków? Pozycjonerzy już szukają domen na podmianę, które pojawią się za chwilę w liczbie dwa razy większej, niż Google się spodziewa (o ile nie będzie tego jeszcze więcej). Dla właścicieli SWL’i to mały cios, ale po chłodnej kalkulacji powinni oni cieszyć się z zaistniałej sytuacji – zwiększy się koszt sprzedaży punktów, Google także pokazało, które domeny zostały, więc pokazało schemat budowy stron, które ukryją się przed algorytmem. Właśnie tym schematem będą tworzone nowe domeny.

Najwięcej na tej aktualizacji straciło samo Google, które pokazało ułomność swoich działań i potwierdziło, że już dawno przestało panować nad wynikami wyszukiwania (nie wspominając o tym, że sprzedaż z AdWords wcale nie wzrasta – tendencja jest malejąca).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pozycjonowanie stron i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Google atakuje polskie systemy wymiany linków!

  1. Tomasz Wydra pisze:

    Zabawa dopiero się zaczęła. Te ruchu google potrwają kilka dni i wtedy trzeba zobaczyć na ostateczny efekt

  2. BlueMist pisze:

    Wydaje się, że Google jakby nie za bardzo chciało się rozprawić z swlami. Fakt strony powyindeksowano, punkty zdrożeją i serpy się wymieszają bo braki punktów jakoś musi być widać …

  3. karolek pisze:

    @Tomasz ma rację, pewnie za parę dni skończy się zabawa w banowanie SWL. I potem będzie można wyciągać wnioski

  4. DiM pisze:

    Zdrożeją też domeny z historią, które będą służyły do podmiany banowanych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *