Czyżby Pingwin? Duże wahania pozycji

Kilka tygodni temu na branżowych grupach dyskusyjnych zaczęły pojawiać się pogłoski o spadkach, wzrostach i ogólnie dziwnych ruchach pozycji stron. Wiele osób zaczęło wówczas zastanawiać się, czy Google nie uruchomiło aktualizacji Pingwin, która notabene jest tak długo (i niechętnie) oczekiwana przez pozycjonerów z całego świata.

Pierwsze zmiany były dosyć gwałtowne, co mogło sugerować początek Armagedonu o nazwie Pingwin. My również poddaliśmy gruntownej analizie nasze strony, jednak od samego początku byliśmy dalecy od twierdzenia, że Google wdraża nowego pingwina. Dlaczego? Otóż ruch pozycji był gwałtowny, ale bardzo krótki. Ponadto nie dotknęło to wszystkich stron. Zdania w sieci również były podzielone – jedni mieli zielono, inni czerwono, a jeszcze inni niczego nie zauważyli. Skala zmian była zbyt mała.

Ostatecznie wszystkie spekulacje ucięło samo Google (a dokładnie John Mueller, odpowiadając na tweeta), które kilka dni po całym zajściu potwierdziło – to nie był Pingwin. Skąd więc dziwne wahania? Otóż Google w tym czasie wdrażało nowe zmiany w jądrze algorytmu, które zaowocowały spadkami i wzrostami (nadal jednak nie wiadomo, czego dokładnie dotyczyły zmiany).

333
Źródło: Twitter

Zatem nadal czekamy na zmiany i Pingwina, który miejmy nadzieję okaże się łagodniejszy, niż jego poprzednie odsłony.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pozycjonowanie stron i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *