Social Media a SEO – 5 społecznościowych serwisów, w których musisz być!

Od kilku lat portale społecznościowe są niezwykle popularne na całym świecie. Większość użytkowników Internetu korzysta z nich na co dzień i loguje się, aby sprawdzić, co dzieje się w życiu znajomych. Z Social Media korzystają również znane firmy i marki. Czy ich obecność na przykład na Facebooku ma faktycznie realny wpływ na odnoszony przez nie sukces marketingowy?

Social Media a SEO

Większości znanych marek na świecie zależy na tym, aby znaleźć się na jak największej ilości portali społecznościowych i w ten sposób dotrzeć do ich użytkowników. Każdy z nich może się bowiem okazać potencjalnym klientem firmy. Użytkownicy portali tworzą aktywną społeczność i w miarę upływu czasu, stają się klientami firmy. Często zachęceni ciekawym artykułem, wchodzą oni na stronę sklepu i dokonują konwersji, poprzez zamówienie newslettera lub dokonanie zakupu. Social Media w pozycjonowaniu odgrywają więc ogromną rolę.

Poza tym, dla wielu firm portale społecznościowe to najlepsza forma komunikacji z klientami. Zamieszczają tam one informacje o planowanych promocjach i akcjach wyprzedażowych, ale są również szybko porozumieć się z klientami w razie awarii w sklepie lub innego losowego zdarzenia.

Najpopularniejsze portale społecznościowe

Istnieją portale, które znane są praktycznie wszystkim użytkownikom. To właśnie tam warto zakładać konta firmowe i zamieszczać cenne informacje. One będą służyły zachowaniu odpowiednich relacji z klientami:

  • Facebook,
  • Twitter,
  • Google+,
  • Printerest,
  • LinkedIn.

Social Media w pozycjonowaniu

Większość portali społecznościowych jedynie pośrednio ma wpływ na to, jak wysoko w wynikach wyszukiwania znajdzie się konkretna strona www. Linki, które umieszczane są w Social media zazwyczaj uzyskują atrybut nofollow, ale przyczyniają się do uzyskania atrybutu follow.

Trzeba pamiętać o tym, że ilość treści, która pojawia się na co dzień w Social Media jest zbyt duża, aby algorytmy Google mogły ją na bieżąco analizować. Każdy z nas zamieszcza tam bowiem sporo treści. Największą wartością są oczywiście linki do stron firmowych, które pojawiają się na portalach społecznościowych. Użytkownicy takich portali odwiedzają bowiem strony, a także często linkują je swoim znajomym.

Warto mieć swój Fanpage

Każda szanująca się firma powinna w dzisiejszych czasach posiadać swój Fanpage na Facebooku. Większość osób, które nie znały jej do tej pory i odwiedzają stronę po raz pierwszy, sprawdza, czy firma znajduje się na portalu i ile osób ją obserwuje. Dzięki takiemu Fanpage’owi można również reklamować swoje produkty i treści, a także pozostawać w stałym kontakcie z klientami.

Warto wykorzystać taki profil do tego, aby linkować swoją stronę jak najczęściej i znajdujące się na niej treści. Z pewnością poskutkuje to po pewnym czasie większą ilością odwiedzin witryny. Nawet niewielkie strony, które dopiero rozpoczynają swoją ścieżkę i zaczynają w biznesie, powinny pomyśleć o zaatakowaniu mediów społecznościowych jak najszybciej. Powinno to przynieść szybko oczekiwane efekty.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | 2 komentarzy

AdWords weryfikuje, czy Twoja strona jest RWD

Coraz więcej osób korzysta obecnie z Internetu na swoich urządzeniach mobilnych. Bardzo ważne jest więc dostosowanie witryny do potrzeb takich urządzeń. Aby strona www prawidłowo wyświetlała się na ekranie urządzenia, powinna być ona RWD (responsie Web design).

Test My Site With Google

W ubiegłym roku Google wprowadziło nowe narzędzie do sprawdzania mobilności stron internetowych. Część z właścicieli domen, którzy korzystają z kampanii AdWords, otrzymało więc od Google maile, w których pojawiły się wyniki tych testów. Dotyczyło to również osób, które same nie testowały swoich witryn. Google zdecydowało się na przeprowadzenie takiej kampanii, aby pomóc użytkownikom w dostosowaniu ich stron do standardów mobilności.

Jakie informacje można pozyskać, dzięki pracy zespołu AdWords?

W testach stron można otrzymać po 100 punktów w każdym z poniższych zakresów:

  • szybkość ładowania się stron www na telefonach komórkowych,
  • szybkość ładowania się stron www na komputerach,
  • dostosowanie do urządzeń mobilnych testowanej witryny.

W treści wiadomości, można również wyczytać, jakie działania należy podjąć i co poprawić, aby strona była w pełni RWD. Oczywiście, takie same informacje można uzyskać samodzielnie testując stronę.

Warto zadbać o dostosowanie swojej strony do standardów mobilności

Google podkreśla, że niezwykle istotne jest dostosowanie witryny do urządzeń mobilnych. W szczególności należy zwrócić uwagę na informacje zaznaczone w raporcie kolorem czerwonym, ponieważ mają one największy wpływ na funkcjonowanie strony. Warto więc zdecydować się na pobranie pełnego raportu z Test My Site With Google.

Wskaźnik Mobile Friendliness może mieć w przyszłości ogromne znaczenie dla znalezienia się strony na wysokiej pozycji rankingowej Google w zakresie mobilności. Wiele osób opuszcza bowiem witryny, które nie są RWD i z których ciężko korzysta się na smartfonie lub tablecie.

Warto skorzystać z pomocy AdWords w tym zakresie i zamówić raport oceny swojej strony, ponieważ może mieć to kluczowe znaczenie dla jej przyszłości.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | Skomentuj

10 propozycji – najciekawsze książki o marketingu online

Coraz więcej osób interesuje się obecnie tematyką marketingu internetowego i poszukuje publikacji na ten temat. Ponieważ branża ta cały czas się zmienia, a wiedza aktualizuje, warto wybierać polecone i sprawdzone książki o marketingu. Poniżej przedstawiamy najlepsze pozycje na ten temat.

Google Analitycs dla marketingowców”

Jest to książka o marketingu internetowym Martny Zastrożnej. Skupia się ona na analizie danych, a autorka prezentuje wiedzę bardzo prostym i przystępnym językiem. Pomimo swoich lat, książka jest nadal bardzo wartościową pozycją dla każdego marketingowca.

Godzina dziennie z Web Analytics: stwórz dobrą strategię e-marketingową”

Avinash Kaushnik marketing internetowy opanował do perfekcji. Jest to prawdziwy guru tematu analizy danych, nie tylko w Internecie. Książka jest obowiązkową pozycją dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z marketingiem internetowym.

AdWords 360. Katalog skutecznych kampanii”

Autorka albumu jest Paulina Wiktorska. Książka to wspaniałe uzupełnienie każdej biblioteczki osoby zainteresowanej reklamą w Internecie. Umożliwia ona zapoznanie się ze schematami kampanii Google AdWords w dość przystępny dla czytelnika sposób.

Don’t let me think”

Jest to zagraniczna pozycja książkowa Steve’a Kruga. Nie jest to typowa książka o marketingu, ponieważ pokazuje czytelnikowi jak naprawdę zachowują się użytkownicy Internetu. Często zachowania te bardzo różnią się od wyobrażanych przez marketingowców. Książka uczy zrozumienia pewnych prawidłowości.

Biblia e-biznesu”

To ogromna pozycja książkowa, powstała dzięki współpracy różnych autorów. Łączy w sobie książki o marketingu i stanowi kompendium wiedzy dla osób zainteresowanych tematyką. Warto mieć ją w swojej biblioteczce, ponieważ pokazuje różne spojrzenia na temat e-biznesu oraz marketingu w Internecie. Polecana jest w szczególności osobom początkującym.

Growth Hacker Marketing”

To książka Ryana Holidaya, który pisze o przyszłości reklamy, marketingu oraz PR. Książka ma stanowić swego rodzaju filozofię działania, którą powinni kierować się współcześni marketingowcy. Książka może okazać się doskonałym narzędziem dla osób, które chcą podążać we właściwym kierunku i nastawiać się na osiąganie nowych celów. Warto poświęcić dla niej nieco miejsca w swojej biblioteczce.

Videomarketing nie tylko na Youtube”

Jest to bardzo ciekawa pozycja Magdaleny Daniłoś. Książka wprowadza czytelnika w świat video, od Youtube do Facebooka i uczy, w jaki sposób zająć się promocją swojego kanału od strony technicznej. Napisana jest przystępnym językiem i okazuje się być bardzo pomocna.

Konwersja w e-commerce”

Książka o marketingu poświęcona działaniom, które mają na celu wzrost konwersji. Jest to idealna pozycja książkowa dla osób zainteresowanych prowadzeniem sklepu internetowego w dzisiejszych czasach. Absolutny must-have.

Buyer personas”

Adelle Ravel jest autorką, która wskazuje, w jaki sposób trafić do swojego odbiorcy i klienta. Kolejna pozycja książkowa dla właścicieli sklepów internetowych oraz osób zajmujących się ich usprawnieniem.

Nowy PR. Jak Internet zmienił Public Relations”

Autorka, Anna Miotk w bardzo prosty i przejrzysty sposób pokazuje mechanizmy rządzące komunikacją. Książka warta polecenia, bardzo przyjemna w czytaniu.

W księgarniach można znaleźć obecnie setki pozycji książkowych dotyczących marketingu internetowego. Przedstawione powyżej to absolutne perełki, które z pewnością warto przeczytać.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz

Festiwal SEO Katowice 2017

19 maja 2017 roku odbędzie się już piąta edycja Festiwalu SEO Katowice. Impreza będzie miała miejsce w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, obok słynnego katowickiego Spodka. Jest to nowo wybudowany obiekt, który spełnia wszelkie światowe standardy i z pewnością zapewni odpowiednie warunki uczestnikom spotkania.

Festiwal SEO Katowice 2017 to największe tego typu branżowe spotkanie w Polsce, gdzie zapoznać będzie się można z nowościami, studiami konkretnych przypadków oraz przede wszystkim – spotkać setki osób zainteresowanych tematyką SEO z całej Polski.

Najważniejsi goście festiwalu

Festiwal SEO Katowice skupia najważniejszych ekspertów z tej dziedziny. Zaproszeni goście będą stanowili ogromne źródło wiedzy dla osób zainteresowanych tematyką. Z pewnością można spodziewać się spotkania z:

  • Katarzyną Baranowską, która w Fox Strategy pracuje nad projektowaniem kampanii oraz ich prowadzeniem w wyszukiwarce Google,
  • Eweliną Podrez – właścicielką Fox Strategy i ekspertem w dziedzinie optymalizacji stron www pod kątem SEO,
  • Damianem Sałkowskim – Mistrzem Polski SEO 2013,
  • Grzegorzem Strzelcem – zarządzającym SEO w grupie Onet,
  • Mileną Majchrzak – dyrektorem zarządzającym w SEMSTORM,
  • Michałem Herokiem – właścicielem i zarządzającym agencją SEOgroup,
  • Marcinem Durajem – prowadzącym bloga o pozycjonowaniu i kierującym się nowoczesnym podejściem do tematu,
  • Tomaszem Wydrą, który jest administratorem grupy SEOwcy na Facebooku,
  • Michałem Wicińskim – obecnie pracownikiem Google,
  • Kamilą Krówczyńską – pracownikiem Sales Tube, odpowiedzialnym za współpracę z blogerami oraz influencerami,
  • Michałem Magdziarzem – od 12 lat pracującym w branży SEO na rynku brytyjskim,
  • Martą Eichstaedt – zajmującą się marketingiem od dwudziestu lat.

Tematyka tegorocznej edycji festiwalu

Festiwal SEO Katowice 2017 skupiał się będzie w tym roku na kilku tematach. Poznamy różnego rodzaju case study, między innymi na przykładzie kampanii 1% dowiemy się o pozycjonowaniu nastawionym na konwersję, co jest bardzo aktualnym tematem.

Jednym z tematów prezentacji będzie 10 sposobów na poprawienie widoczności swojego sklepu internetowego w Google. Poznamy też kilka sposobów na zarządzanie treścią w sklepach pod kątem SEO.

Bardzo ciekawą możliwością będzie sprawdzenie, jak różne branże wyglądają w Google. Dowiemy się też, w jaki sposób należy tworzyć treści, aby zapewnić sobie stały wzrost widoczności w wynikach Google.

Zaproszeni goście wskażą również, w jaki sposób skonfigurować i testować swoją stronę internetową, aby przygotować się do zmiany indeksowania Google mobile-first.

Jedno z case study oparte będzie na rocznych badaniach po współpracy ze 150 blogerkami urodowymi, na podstawie których stworzone zostały najlepsze praktyki. Inne zaś będzie dotyczyło tworzenia contentu dla producentów materiałów budowlanych. Prezentowana firma zaczynała całkowicie od zera, po zmianie jej właściciela oraz nazwy.

Szczegółowe informacje

Festiwal SEO Katowice 2017 odbędzie się 19 maja w Sali audytorium, wejście C. Obiekt będzie otwarty dla gości od godziny 14:00, a od 16:00 rozpoczną się spotkania z zaproszonymi gośćmi.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | Skomentuj

SPAM w Google Analytics

Już większość strony internetowych korzysta z różnych technik wyszukiwania spamu. Z drugiej są inne, mniej uczciwe które cały czas kombinują jak łatwo obejść te filtry antyspamowe, ale to nie jest takie proste. Google dokłada wszelkich starań, aby zatrzymać lub zapobiegać rozsyłaniu spamu. Karą dla spamerskich stron internetowych może być spadek w rankingu albo nawet brak widoczności w wynikach wyszukiwania. Co jednak zrobić z coraz częściej pojawiającym się spamem w Google Analytics?

Kolejna plaga: spam w GA

Niecały rok temu wydawało się, że GA dzięki staraniom Googla w odniesieniu do działań z tzw. „referral spam” może odpocząć od niechcianych wiadomości – niestety aktualnie znów widać natężenie tego problemu, a w dodatku spamerskie działania są jeszcze bardziej wyrafinowane.

Jak wiedzieć, że Twoje konto na GA zaatakował spam?

Jeśli zauważysz ogromną ilość wejść z portali takich jak:

  • thenextweb.com
  • motherboard.vice.com
  • lifehacĸer.com
  • reddit.com

…wiedz, że coś się dzieje! Wiele osób nabrało się na ten motyw, dlatego że na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy do czynienia ze znanymi i lubianymi serwisami. Jednak zaraz po kliknięciu i wejście na stronę odsyłającą od razu widać co się dzieje: roi się od podobnie jak ty oszukanych osób.

Co nie zabije, to wzmocni?

Tak jak z wirusami – czy to organicznymi, czy komputerowymi – za każdym razem gdy powstaje nowy sposób na poradzenie sobie z nimi – te ewoluują itd, itp. Tutaj mamy to samo – niemniej jednak dla przeciętnych użytkowników GA takich jak Ty czy ja – może to być naprawdę dość irytujące. Jedyne na co można liczyć w odniesieniu do tego problemu to nadzieja, że i tym razem ekipa GA zepnie się i szybko poradzi sobie z tym problemem. Co nie zabije – to wzmocni, pewnie i tym razem i z tym narzędziem Google będzie podobnie. Niemniej jednak największą ironią jest fakt, że w tym konflikcie Google, chcąc nie chcąc sam udostępnia narzędzia (API) idealnie sprawdzające się do nikczemnej działalności, jaką jest „black hat analytics”.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy

Szybkość ładowania strony – analiza i wpływ na SEO

Ranking stron SEO w wyszukiwarce to wypadkowa wielu czynników, mniej lub bardziej bezpośrednio wpływających na to, które miejsce w serpach znajduje dana witryna. Szybkość ładowania strony jest jedynym z najczęściej pomijanych aspektów w tym kontekście, dlatego postanowiliśmy się tej kwestii przyjrzeć nieco bliżej.

Z czego to wynika?

Wpływ szybkości działania strony na miejsce w wyszukiwarce wynika z starań Google o to, by wyższe pozycje były zajmowane przez te strony, które są lepiej niż zoptymalizowane pod kątem szybkości ładowania. To wyciągnięcie ręki w stronę użytkowników chcących trafiać w pierwszych wynikach na strony, których szybkość działania jest delikatnie mówiąc nie irytująca. Będąc odpowiedzialnym za pozycjonowanie strony warto poznać poniższe informacje.

Szybkość działania strony – jak ją sprawdzić?

Jak to zwykle bywa – analiza jest koniecznym i podstawowym narzędziem do pozyskania takich informacji. Całe szczęście, sieć internetowa jak zwykle okazuje się bardzo pomocna, gdyż można tam znaleźć bardzo dużo dedykowanych tej analizie narzędzi. Co więcej, te programy nie tylko sprawią, że dokonamy odpowiedniej analizy aktualnego stanu rzeczy, ale też od razu dadzą nam gotową receptę jak poprawić ewentualne niedociągnięcia – głównie w odniesieniu do SEO, stąd właśnie związek szybkości ładowania strony z pozycjonowaniem.

Przykładowe programy, które mogą pomóc w tej kwestii to:

  • Google PageSpeed Insights
  • Mobile Website Speed Testing Tool
  • GTMetrix

Google PageSpeed Insights – jak może nam pomóc?

Dla przykładu wyjaśnimy w zarysie jak jedno z tych narzędzi oferuje swoją pomoc w kontakcie poprawy szybkości działania strony. Google PageSpeed Insights jest tym bardziej korzystne – bo w pełni darmowe, a naprawdę potrafi nam pokazać wszystkie, nawet najmniejsze błędy spowalniające stronę, zarówno mobile jak i deskoptową. Dostaniemy ogólny wynik, jak i konkretne wskazówki do podwyższenia wskaźników ładowania. Jak się okazuje – czasem nawet drobne zmiany w SEO mogą wprowadzić naprawdę dużą różnicę w całościowym działaniu strony.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 4 komentarzy

Phantom – Nowa aktualizacja algorytmu Google. Kto zyskał? Kto stracił?

Luty był miesiącem wielkich zmian dla algorytmu Google – 7 lutego oficjalnie ogłoszono aktualizację algorytmu, ale faktyczne zmiany w Polsce zauważyliśmy na przełomie 9 i 10 dnia miesiąca. Trzeba to powiedzieć: działo się naprawdę sporo, tak dużych zmian nie było właściwie już od połowy 2016 roku. Co jest odpowiedzialne za takie zamieszanie?

Z dokonanych analiz wynika, że namieszała aktualizacja znana jako Phantom. Co ciekawe – aktualizacja ta nie zrobiła tego po raz pierwszy, to już piąty raz, kiedy Google zdecydowało się ją uruchomić w algorytmie wyszukiwarki. Ostatni raz miał miejsce na przełomie czerwca i lipca ubiegłego roku, a pierwszy raz działo się to dawno – bo w maju, 4 lata temu.

Aktualizacja Phantom – co z tego wynikło?

Problem tym, że jeszcze nie do końca wiadomo, jak do zmian wprowadzonych do algorytmu przez Phantom branża ma się ustosunkować, co wywołało spore zamieszanie. Głównie jest to związane z faktem, iż schemat działania algorytmu jest ciężki do sprecyzowania – do tej pory można było zauważyć wyłącznie dość losowe wzrosty i spadki.

Na kanwie obserwacji można było jednak wyróżnić kilka interesujących elementów, którymi owy algorytm wydaje się interesować w szczególny sposób – są to:

  • zaangażowanie użytkowników
  • jakość treści
  • wybrane części serwisów
  • czas trwania aktualizacji

Na podstawie powyższych danych można wywnioskować, że algorytm to wielki sprzymierzeniec wartościowych treści, dlatego wszelkie serwisy posiadające teksty wysokiej jakości, na pewno zyskały dzięki tej aktualizacji. Co do kwestii działania aktualizacji w odniesieniu do wybranych części serwisu można wywnioskować, że ta aktualizacja Google skupia się na wybranych subdomenach i katalogach na danych stronach. Co ciekawe, zmiany pozycji różnych domen są dość chwiejne i nietrwałe. Zarówno domeny, które straciły na widoczności mogą ponownie wrócić do punktu wyjścia i tak samo w drugą stronę. Patrząc jeszcze na sam poziom zaangażowania użytkowników na stronie – obserwatorzy aktualizacji wysuwają wnioski, że ta kwestia będzie mieć duży wpływ na miejsce serwisu w pozycji wyszukiwarki po aktualnie wprowadzonych modyfikacjach z ramienia Google Phantom.

Ile domen zyskało? Z przeprowadzonych badań wynika, że w Polsce 1485 domen cieszy się ze zmian z racji lepszej widoczności w wyszukiwarce, natomiast większa ilość, bo aż 1745 wręcz przeciwnie (statystyki dotyczą tylko największych polskich portali). Wikipedia czy też Interia są z pewnością wielkimi wygranymi w tej roszadzie zmian.

Aktualizacja Google Phantom – wnioski ze zmian

Na pewno na wprowadzeniu tejże aktualizacji w dużym stopniu zyskały różnego rodzaju portale horyzontalne, ale nie tylko. Interesującym faktem jest, że wśród cieszących się lepszą pozycją po aktualizacjach serwisów znajdują się zarówno serwisy z kopiowaną, jak i unikatową treścią – ta analiza sprawia, że można wątpić, czy w istocie jakość treści była ważnym czynnikiem we wprowadzonych aktualizacjach.

Kto stracił? Z raportów wynika iż Phantom 2017 nie przysłużył się portalom takim jak youtube.com, facebook.com czy linkedin.com. Nie można póki co znaleźć żadnego klucza, który wyjaśniałby dlaczego te tak różne serwisy zaliczyły spadek w odniesieniu do wprowadzonych aktualizacji.

Jak algorytm wpływa na pozycje?

Na pewno faktem jest, iż nie można mówić o współmierności dużego wzrostu widoczności wraz z wzrostem ruchu. W ramach serwisów, które zyskały można było bowiem w istocie zauważyć pozytywne zmiany w odniesieniu do liczby słów kluczowych, natomiast jeśli już chodzi o sam ruch – kolokwialnie mówiąc „szału nie ma”. Natomiast w odniesieniu do spadku słów kluczowej raczej nie doszło do sytuacji w której słowo kluczowe spadło z pierwszej do piątej dziesiątki. Na kanwie tego można uznać, że jeśli jakiś serwis zaliczył większy spadek to raczej było powiązane z tzw. kanibalizacją stron wynikającą z optymalizacji spadkowego serwisu.

Podsumowując – niestety nie można na ten moment ogłosić jednoznacznych wniosków, takich jak te które można było wysnuć na podstawie innych googlowskich aktualizacji, takich jak chociażby Panda czy Pingwin. Natomiast konieczna jest dalsza obserwacja poczynań Phantoma i jego wpływu na pozycję poszczególnych serwisów.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | 10 komentarzy

Depozycjonowanie a Black Hat SEO

Wielu ludzi myli pojęcie Black Hat SEO z depozycjonowaniem. Czasem stosują je zamiennie, a czasem interpretują całkowicie inaczej niż to, co one znaczą w rzeczywistości. Podstawowe różnice najogólniej można nazwać w ten sposób:

  • Black Hat SEO – świadome działania właściciela strony/pozycjonera promującego portal oraz linkowanie w sposób łamiący zasady Google.
  • Depozycjonowanie – głównie różnego rodzaju działania konkurencyjnych firm i linkowanie złymi linkami strony konkurencji.

Już na tym etapie widać zasadnicze różnice, niemniej jednak, aby sprawy stało się zadość i by wszystko było naprawdę jasne spróbujemy mimo wszystko przedstawić oba działania w nieco bardziej szczegółowy sposób.

Black Hat SEO

BHS to ogólny termin odnoszący się do optymalizacji silnika SEO, jeśli chodzi o nieetyczne techniki wykorzystywane po to, aby uzyskać zwiększoną ekspozycję stron internetowych w wyszukiwarkach. Wyszukiwarki takie, jak Google, Yahoo! oraz MSN chcą mieć pewność, że pokazują wyniki istotne dla użytkowników końcowych. Osoby uprawiające Black Hat SEO mieszają w tej kwestii i zdecydowanie wyszukiwarce utrudniają to zadanie.

Na przykład, jeżeli uczciwy webmaster chce zarabiać za pomocą Google Adsense, to bierze się za umieszczanie treści na stronie internetowej, gdzie Webmaster zarabia za kliknięcie. Rezultatem są słabe wyniki dla tego użytkownika ze względu na techniki Black Hat SEO wykorzystywane przez webmasterów, którzy potrafią oszukać wyszukiwarki tak by wierzyły, że dana strona jest istotna dla wyszukiwania.

To jest dokładnie to, z czym wyszukiwarki próbują walczyć.

Oto kilka typowych technik BHS:

  • upychanie słów kluczowych
  • ukryty tekst
  • nieuczciwe strony przejściowe

Upychanie słów kluczowych można osiągnąć na wiele sposobów. Są to nieetyczne techniki przy użyciu tagów takich jak meta-tagi, tagi Alt i tagi tytułowe zawierające pasmo słów kluczowych docelowych. Wyszukiwarka czyta te znaczniki i to ma pomóc, aby wskazać, co jest na stronie, jeśli jednak wszystkie z tagów odnoszą się oszukańczo tylko do słów kluczowych – mamy do czynienia z Black Hat SEO.

Jak widać, webmaster chce oszukać działanie robotów wyszukiwarek poprzez takie upychanie w nadziei, że tak będzie w stanie uzyskać lepszą pozycję na stronach wyników, jednak jest to nieetyczne.

Depozycjonowanie

Podobnie jak w przypadku BHS – i w odniesieniu do depozycjonwania można mówić o wielu różnych rodzajach działań. Najważniejszą różnicę między tym a Black Hat już wyjaśniliśmy na wstępie – teraz prezentujemy kilka szczegółów na temat samego depozycjonowania. Z teorii mówimy o skierowaniu na witrynę linków ze stron o niskiej jakości, co ma na celu obniżyć jej pozycję w rankingach wyszukiwania.

Dzisiaj najczęściej spotykamy depozycjowanie skupione na publikowaniu sztucznych opinii:

  • Po to by obniżyć w wyszukiwarce wyniki niepochlebnych opinii o własnej firmie.
  • Po to by podnieść w wyszukiwarce niepochlebne opinie o konkurencji.

W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z nieuczciwymi praktykami, które należy zgłaszać jeśli tylko ma się z takimi do czynienia.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 3 komentarzy

Testy w AdWords – zielony kolor nie zdaje egzaminu

Jeśli chodzi o sposób wyświetlania reklam i oznaczenia linków AdWords – to zmiana goni zmianę. Właściwie od kwietnia 2016 specjaliści Google nie przestają zmieniać, jeszcze do nie dawna poddawali testom zamiany żółtej ikonki obok adresu URL promowanej domeny na zieloną etykietę, a dzisiaj już można zauważyć wdrażanie nowego pomysłu na oznaczanie linków sponsorowanych. Cel: możliwie jak najbliższe dopasowanie reklamy testowej do wyników wyszukiwania typu organicznego.

W czym tkwi sęk?

Już od jakiegoś czasu reklamy AdWords widoczne w googlowskiej wyszukiwarce zajmują miejsce zarówno po liście wyszukiwania, jak i przed. Przyjęło się ich oznaczanie napisem reklama w kolorze zielonym – który jest w 100% takim samym odcieniu jako kolor URL. Efekt? Internauta nierzadko zamiast kliknąć w organiczne wyniki wyszukiwania, klika właśnie w reklamę tekstową – co za tym idzie budżet reklamodawcy zostaje obciążany z każdym takim delikwentem, można więc stwierdzić, że nie do końca jest to wynik jakiego oczekiwano.

Aktualne testy w AdWords nowych oznaczeń przy linkach sponsorowanych – najważniejsze fakty:

  • Białe tło, zielona ramka, z wyrazem Ad – tak prezentuje się testowana etykieta.
  • Postawiono specjalnie na tego rodzaju kolorystykę, aby nowo wybrana etykieta była bardziej subtelna aniżeli testowane przed rokiem żółte etykiety.

Wnioski

Aktualne poczynania pracowników Google dają do myślenia. Przede wszystkim my jako obserwatorzy tych działań faktycznie zaczynamy się zastanawiać nad tym, czy w istocie fakt, że oznaczenia przy linkowaniach sponsorowanych są coraz bardziej maskowanie naprawdę wspomoże klikalność reklamy. Nie ulega wątpliwości to, że Google przede wszystkim zależy na zwiększeniu swoich przychodów. Pytanie czy tendencję polegającym na tym, że userzy w celu uniknięcia reklam wpisują adres bezpośrednio do paska przeglądarki faktycznie uda się w ten sposób przechytrzyć. Jedyne co nam pozostaje to być po drugiej stronie tych testów i czekać na ich wyniki oraz zapewne… kolejne zmiany.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz

Google straszy za brak HTTPS – nowe powiadomienia w Search Console

Masz HTTPS? Nie? Uważaj – zdaje się, że Google nie odpuszcza w tej kwestii i nic się nie zmieni. Mało tego – można stwierdzić, że coraz bardziej zaostrza wymóg posiadania tego protokołu. Aktualnie najlepiej jest to widoczne poprzez nowe powiadomienia HTTPS, które od niedawna możemy znaleźć w Search Console.

Dlaczego właśnie w Google Search Console?

Otóż mamy tutaj do czynienia z narzędziem, wspierającym widoczność stron Klientów w wyszukiwarce Google. To bardzo szybko rozwijająca się i dynamiczna opcja, dlatego bycie na bieżąco z wprowadzeniem do niej zmian czy też nowości naprawdę jest w cenie. Google nie pominęło tego faktu w swojej strategii zwrócenia większej uwagi na brak HTTPS – właśnie umieszczając w Google Search Console specjalnie stworzone w tym celu powiadomienie.

O czym mówi?

Tłumacząc w skrócie (bowiem powiadomienia są dostępne w języku angielskim) jest to swoistego rodzaju zachęcenie do tego, by właściciele stron zdecydowali się na umieszczenie tego protokołu wszędzie tam, gdzie na ich witrynie są pobierane jakiekolwiek tzw „wrażliwe” dane”. Równocześnie z tego samego umieszczonego GSC powiadomienia możemy dowiedzieć się, że już wkrótce zostaną wprowadzone określone działania w ramach 56 przeglądarki Google Chrome oraz w wersjach późniejszych – dokładnie mówiąc wszystkie strony stawiające na brak HTTPS zostaną bezlitośnie oznaczone komunikatem o wiele mówiącym wyrazie „Not Secure”.

Co to będzie oznaczać dla właścicieli stron bez tego protokołu?

  • Naprawdę spore zwiększenie współczynnika odrzuceń.
  • Wielokrotnie wyższą ilość przerwanych sesji z wyżej wymienionych przeglądarek.

Z powiadomień Google ponadto wynika, że właściwe wdrożenie szyfrowania powinno obejmować wszelkie wyszukiwarki wewnętrzne. Nie bez znaczenia jest także zdanie umieszczone zaraz pod boksem z adresami. Mówi ono o tym, że jeszcze minie trochę czasu zanim wyżej wspomniane konsekwencje faktycznie zostaną wprowadzone w życie. Niemniej jednak z tego wszystkie wynika, że w istocie jest to działanie nieuchronne, stad wszystkie strony korzystające z adresów URL rozpoczynających się od http:// powinny się nad tematem poważnie zastanowić i mieć się na baczności, albo podejmując odpowiednie kroki ku zmianie na bezpieczne certyfikaty albo przygotowując się na zmierzenie się z konsekwencjami.

Dlaczego jeszcze warto postawić na certyfikat SSL?

Nie chodzi tylko o to, że Google nas „straszy”. Właściwie to powinno być najmniej nas interesującym powodem. O protokół HTTPS każdy właściciel strony powinien się postarać ponieważ:

  • Zwiększa w ten sposób poziom bezpieczeństwa oferowanym przez stronę.
  • Zyskuje wtedy gwarancję szyfrowania danych wysyłanych z przeglądarki użytkownika.
  • Sprawia, że poprzez te działania potencjalny Klient będzie miał większe zaufanie do marki, co oczywiście przełoży się na wyniki sprzedaży.

Należy jednak pamiętać o tym, by szyfrowanie wdrażać samemu tylko i wyłącznie wtedy, gdy posiada się odpowiedni zasób wiedzy technicznej SEO. W każdym innym wypadku rozsądniej będzie oddać to w ręce specjalistów w temacie.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | 3 komentarzy