Dotkliwsze kary dla spamerów-recydywistów

Google rozpoczyna kolejny etap walki ze spamerami. Tym razem celem giganta z Mountain View są administratorzy stron, którzy po raz kolejny łamią regulamin i zdobywają śmieciowe linki dla swoich portali.

Proces zwykle wygląda następująco – pozycjonujemy stronę, zdobywając linki. Gdy Google to wychwytuje, wysyła powiadomienie do webmastera, zawiadamiając go o podjęciu działań ręcznych. Wówczas pozycjonerzy przeszukują profil linkowy, usuwając szkodliwe linki. Oczywiście ten fakt jest zgłaszany pracownikom Google, którzy po rozpatrzeniu odwołania mogą zdjąć filtr z domeny.

I w tym momencie zwykle pozycjonerzy znów zaczynają zdobywać linki na masową skalę. Google postanowiło przerwać to błędne koło, informując świat SEO o fakcie, iż strony otrzymujące kolejne powiadomienia o nienaturalnych linkach spotka dotkliwsza kara, a co za tym idzie – filtr lub ban będzie znacznie trudniej zdjąć. Ponadto z każdym kolejnym ukaraniem, filt będzie jeszcze trudniej zdjąć. Możliwe, że Google wprowadzi limity dla domen, po przekroczeniu których strona zostanie zbanowana na zawsze. Zatem recydywiści – miejcie się na baczności!

Więcej na ten temat znajdziecie na oficjalnym blogu Google: http://googlewebmastercentral.blogspot.com/2015/09/repeated-violations-of-webmaster.html

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pozycjonowanie stron i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Dotkliwsze kary dla spamerów-recydywistów

  1. Anton pisze:

    Rozumiem czemu Google chce zamknąć to błędne koło, ale banować na zawsze daną witrynę nie jest najlepszym rozwiązaniem.

  2. TerazTop pisze:

    Właściwie nic nowego, cały czas Google zmierza w tym kierunku. I chwała im, bo w branży zostaną ci którzy potrafią zrobić coś więcej niż włączyć rumaka lub dowalić blasta. Cały czas uważam że w świecie SEO jest wciąż zbyt luźno – patrząc na profile linków niektórych stron, aż dziw bierze dlaczego w ogóle tkwią w indeksie.

  3. Michal pisze:

    bardzo dobrze się stanie, nie mogę już patrzeć na te beznadziejne strony w topach…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *