Open Graph – narzędzie do zwiększania ruchu na stronę

W nowoczesnych mediach elektronicznych i nie tylko, liczy się przede wszystkim graficzność, estetyka wizualna jakiegoś rozwiązania czy treści. Wiedzą o tym doskonale nie tylko osoby od handlu czy reklamy, ale także programiści, którzy coraz częściej tworzą rozwiązania nastawione nie tylko na same rozwiązania funkcjonalne, ale także estetyczne. Open Graph to narzędzie, które umożliwia zapanowanie nad sposobem wyświetlania odnośników czy zapowiedzi i newsów w portalach społecznościowych.

Historia Open Graph i jego możliwości

Chociaż początkowo stworzony był przez zespół programistów Facebook z myślą wyłącznie o usprawnieniu linkowania artykułów i treści ze stron zewnętrznych na portalu, z czasem Open Graph stał się obowiązkowym narzędziem większości redaktorów i administratorów oraz webmasterów, nie tylko związanych z portalem Facebook – z powodzeniem wtyczka to pozwala na okiełznanie graficzne swoich treści publikowanych na wszystkich nowoczesnych popularnych portalach społecznościowych.


Założenie, które przyświecało programistom w pierwszych dniach działania projektu, to oczywiście ujednolicenie odnośników publikowanych przez użytkowników Facebooka, dla poprawy aspektów wizualnych samego portalu. To narzędzie okazało się jednak wyjątkowo sprawne jeśli chodzi o
zwiększanie ruchu na stronie przez osoby prowadzące blogi, portale tematyczne czy serwisy handlowe, a także największych właścicieli adresów www w sieci.

Metody na zwiększenie atrakcyjności witryny

W jaki sposób Open Graph może zoptymalizować i podnieść ruch na stronie? Mechanizm jest bardzo prosty:

  • współczesny Internauta jest skłonny zainteresować się przede wszystkim treściami atrakcyjnymi wizualnie oraz odpowiednio skróconymi do samej podstawowej esencji
  • Open Graph pozwala na opisanie każdej linkowanej strony czy podstrony albo artykułu zestawem znaczników lub krótkim opisem w stylu meta, które będą następnie wyświetlone jako elegancka i krótka metryczka URL bezpośrednio na stronie typu Facebook
  • narzędzie wymusza wskazanie takich parametrów jak rozdzielczość i wielkość metryczki, ale pozwala także na wskazanie dokładnie obrazu, który ma być wyświetlany razem z treścią zapowiadającą – dzięki temu nie ma mowy o przypadkowości w grafice
  • serwisy społecznościowe obsługujące wtyczki OG przy odkodowywaniu adresu URL, który użytkownik chce zamieścić na swoim profilu społecznościowym lub w sieci, sczytują wszystkie te informacje i konwertują je w przyjemny dla wzroku Internauty i kuszący krótką zajawką tekst.

Skuteczne i uniwersalne narzędzie – Open Graph

W ten sposób udało się sprawić, że wszystkie linki zamieszczane na najpopularniejszych stronach www jak Facebook, wreszcie przestały się od siebie tak mocno różnić. Zyskał na tym oczywiście portal, ale także właściciele stron zewnętrznych, którzy wykorzystują dzisiaj Facebook i inne portale tego typu do promowania własnych witryn czy produktów i usług, albo po prostu ściągania czytelników na własne strony. Mądrze wykorzystywane narzędzie Open Graph jest w stanie nie tylko podnieść ruch na stronie, ale także poprawić jej prezencję online.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | Skomentuj

Nowa oferta – Profile – TOP 400 z gwarancją + gratisy!

Kilka dni temu w ofercie naszego sklepu pojawiła się nowa oferta – zbiór najlepszych profili TOP 400! Usługa polega na zakładaniu kont na sprawdzonych forach/portalach z polski i zagranicy. Specjalnie dla Klientów SEOsklep24.pl wyselekcjonowaliśmy najlepsze strony z najwyższym parametrami TF, CF, PA i DA, na których można założyć profile i wypełniać je linkami (zarówno linkami URL, jak i anchorami a także parametrami Nofollow i Dofollow – z przewagą Dofollow). Podczas tworzenia listy TOP 400 kierowaliśmy się także żywotnością zakładanych profili. W efekcie stworzyliśmy grupę miejsc, które są nie tylko wartościowe dla Google, ale także szybko indeksują założone profile z linkami a także długo utrzymują się w sieci.

Poniżej prezentujemy przykładowe profile, które wchodzą w skład oferty:

  • http://www.codecademy.com/trojanfova65
  • http://www.crystalspace3d.org/forum/index.php?action=profile&u=48451
  • https://obsproject.com/forum/members/creatagunes86.103852/
  • https://www.naacpjobfinder.com/users/fabian-wojdylo
  • http://www.good-tutorials.com/users/fritunwretan18
  • https://gnunet.org/user/32605

 

Oto parametry TF, CF, PA i DA profili, które wchodzą w skład oferty:

15 profili     TF – 89-68     CF –   86-57   DA – 94-72     PA – 94 – 81

25 profili     TF – 89-66     CF –   86-55   DA – 94-68     PA – 94 – 78

50 profili     TF – 89-56     CF –   86-53   DA – 94-62     PA – 94 – 73

100 profili     TF – 89-44     CF –   86-48   DA – 94-58     PA – 94 – 71

200 profili     TF – 89-31     CF –   71-39   DA – 94-52     PA – 94 – 54

300 profili     TF – 89-22     CF –   71-34   DA – 94-39     PA – 94 – 41

400 profili     TF – 89-12     CF –   71-21   DA – 94-20     PA – 94 – 25

 

Gwarancja na linki!

Jak wspominaliśmy, oferta jest pełna nowości. Dowodem na to jest gwarancja na zdobyte linki. Na czym to polega? Otóż SEOsklep24.pl na każdy założony profil udziela gwarancji, która trwa 15 dni od daty wysłania raportu. Oznacza to, że jeżeli którykolwiek z profili zostanie w tym czasie usunięty, wymienimy go na nowy – zupełnie za darmo!

Gratisy, gratisy i jeszcze raz gratisy!

To jednak nie wszystko! Wraz z uruchomieniem oferty, wdrożyliśmy nowy system gratisów. Każdy, kto zamówi wskazaną ilość profili, otrzyma od nas zupełnie za darmo dodatkowe linki!

Wystarczy zamówić od 15 do 50 profili, aby otrzymać dodatkowe 15 profili gratis!

Dla tych, którzy zamówią od 100 do 400 profili, w raporcie zamieścimy dodatkowe 30 profili, zupełnie za darmo!

Więcej szczegółów o ofercie znajdziecie na stronie: http://seosklep24.pl/471-profile-trust-rank-top400.html

 

Opublikowano Pozycjonowanie stron, Promocje w SEOsklep24.pl | Otagowano , , , | Skomentuj

Strony z direct answer nie pojawią się w wynikach organicznych – zmiany w Google

Dotychczas największe strony www zdolne do bezproblemowego lokowania własnych wyników w czołowej dziesiątce czy piątce wyników wyszukiwania Google, bardzo mocno korzystały na funkcjonowaniu specjalnego snippetu Direct Answer. Został on wprowadzony do Google stosunkowo niedawno i stale podlega pewnym zmianom, modyfikacjom i reorganizacji. Jego główny cel jest jednak ten sam – zaprezentowanie użytkownikowi na szybko bezpośredniej odpowiedzi na jego zapytanie, o ile było ono dość jednoznaczne.

Działanie Direct Answer

I tak na przykład osoba wpisująca nazwę stolicy jakiegoś państwa do wyszukiwarki gogle, oprócz listy najważniejszych witryn www odpowiadających na tak zadane pytanie, otrzymywała także małą ramkę z kluczowymi informacjami o tejże stolicy – łącznie z grafiką czy materiałem wideo wybranym przez administratora czy redaktora witryny. Dzięki temu:

  • Internauta otrzymuje natychmiastowa odpowiedź na zadane pytanie
  • w przypadku spełnienia wymogów Internauty, strona najpewniej zostanie przez niego odwiedzona
  • strona www ma większą możliwość zaprezentowania swoich treści
  • przeszukiwanie Internetu staje się szybsze i wygodniejsze
  • najlepsze strony www mogą jeszcze lepiej zadbać o swoją widoczność i pozycję.

Klonowanie adresów jednej witryny

Snippet direct answer w Google pozwala więc jeszcze szybciej i lepiej zaspokajać potrzeby współczesnego Internauty, ale na początku popularyzacji tej funkcji dość szybko zorientowano się, że często ta sama strona linkowana jest w direct answer oraz później bezpośrednio w wynikach wyszukiwania. To oczywiście zwielokrotniało i to znacznie szanse danej witryny na uzyskanie nowego odwiedzającego. Kierownictwo Google uznało, że jest to nieodpowiednie faworyzowanie niektórych podmiotów i podjęło decyzję o kluczowej dla działania Direct Answer zmianie – od teraz wyniki organiczne nie zawierają już tej strony, z której zaczerpnięte zostały znaczniki i treści do snippetu.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 4 komentarzy

Kolejne ostrzeżenia od Google – koniec z agresywnym linkowaniem stron?

Google coraz częściej ostrzega swoich użytkowników przed stosowaniem zakazanych praktyk i korzystaniem ze spamerskich odnośników. Pomimo tych ostrzeżeń, linkowanie nadal jest dość popularną praktyką wśród użytkowników Internetu. Algorytm Pingwin działa od jakiegoś czasu w rzeczywistym czasie i natychmiast obniża pozycje serwisów, które korzystają z niskiej jakości linków.

Google nie ma oczywiście nic przeciwko artykułom wysokiej jakości, które są sponsorowane i zawierają ciekawe, merytoryczne treści, które mogą przynosić użytkownikom konkretne korzyści i edukować ich oraz pozwalać na lepsze poznanie marki. Zakazane są jedynie linki z artykułów, które powstają jedynie w takim celu, aby osadzić je w nich i bezpośrednio odsyłać do naszej witryny. Takie artykuły niskiej jakości najczęściej nie zawierają żadnych merytorycznych treści. Ta praktyka nazywana jest Black Hat SEO i uznawana jest za jedną z zakazanych.

Ostrzeżenia Google dotyczą przede wszystkim stosowania poniżej przedstawionych praktyk:

  • Publikowania wielu różnych sponsorowanych artykułów na różnych witrynach internetowych.
  • Zamieszczaniu artykułów, które nie zawierają żadnej merytorycznej treści, ani nie przynoszą użytkownikowi żadnych korzyści.
  • Tworzeniu artykułów, które są dosłownie zaspamowane słowami kluczowymi, zawierającymi odnośniki.
  • Publikowaniu bardzo podobnych do siebie artykułów lub tych samych treści na różnych stronach internetowych, a więc duplikowanie treści.

Wyszukiwarka bardzo sprawnie wykrywa takie niskie jakościowo odnośniki i trzeba liczyć się z tym, że nałożona zostanie na nas kara. Przede wszystkim, serwis spada automatycznie w wynikach wyszukiwania. Poza tym, w najgorszym wypadku, trzeba liczyć się z usunięciem z indeksu i zniknięciem z rankingów Google, co praktycznie oznacza śmierć dla naszej witryny.

Google zaleca więc swoim użytkownikom, aby przed publikacją artykułu z linkami do strony, zastanowić się dobrze nad tym, czy faktycznie jego treść przyniesie użytkownikowi jakieś korzyści i poszerzy jego wiedzę w danym temacie.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

HTTPS i SSL – o czym musisz pamiętać podczas wdrożenia

Próby manipulowania przy zabezpieczeniach SSL czy HTTPS najczęściej mają na celu umożliwienie bardziej bezpośredniego ataku na użytkownika końcowego jakiejś strony www i przejęcie wrażliwych danych. O ile w przypadku portalu z chatroomami nieprawidłowe wdrożenie SSL może otworzyć stronę co najwyżej na wykradnięcie haseł do profili użytkowników lub przejęcia zapisu ich rozmów, o tyle już w przypadku chociażby portali transakcyjnych banków komercyjnych, wadliwe i podatne na taki zewnętrzne SSL może doprowadzić do wykradnięcia kluczy weryfikacyjnych klientów czy ostatecznie wyprowadzenia ich środków z konta bez ich wiedzy.

Wsparcie w zakresie bezpieczeństwa

Wielkie korporacje i profesjonalne serwisy internetowe mają przeważnie ogromne wsparcie ze strony specjalistów ds. bezpieczeństwa i zabezpieczeń cyfrowych, ale w Internecie wciąż przybywa małych prywatnych stron i niewielkich portali, które samodzielnie wdrażają protokoły HTTPS i niestety nie zawsze mają odpowiednich doradców czy wiedzę teoretyczną, aby prawidłowo cały proces przeprowadzić. Kluczowe zagadnienia, o których obowiązkowo pamiętać trzeba przy wdrażaniu nowych zabezpieczeń, to m.in.:

  • przeniesienie strony z protokołu http na HTTPS rozwiązuje praktycznie z miejsca problem pojawiającego się komunikatu o niezgodności certyfikatów albo braku szyfrowania dla połączenia
  • przy przenoszeniu strony z http na HTTPS koniecznie zabezpieczyć trzeba wypracowane przez lata pozycje w wynikach wyszukiwania
  • korzystanie z darmowych certyfikatów SSL może niestety doprowadzić do wyświetlania komunikatów o niezgodności certyfikatów lub ich braku
  • klucze o najdłuższej długości są najtrudniejsze do złamania i wymagają zbyt dużego angażu środków technologicznych oraz czasu do złamania, aby witryna tak zabezpieczona mogła zainteresować hakerów
  • po dokonaniu transferu i implementacji nowego protokołu warto skorzystać z darmowego instrumentu jak SSL Checker, który szybko i skutecznie sprawdzi wdrożenie HTTPS lub SSL w zależności od potrzeb użytkownika końcowego
  • w XXI wieku praktycznie każda witryna posiada swoją wersję mobilną – przy jakichkolwiek modyfikacjach i nowych wdrożeniach certyfikatów bezpieczeństwa, konieczne jest jednoczesne zadbanie o mobilną wersję zabezpieczeń i certyfikacji.

Na szczęście w obecnych czasach nie brakuje firm, które zajmują się obsługą potrzeb internetowych przedsiębiorstw zarówno kompleksowo jak i tematycznie. Firma posiadająca swoją witrynę nie musi od razu kupować nowego serwera, aby wprowadzić nowsze wdrożenia SSL. W biznesie elektronicznym opierającym się jednak chociażby na płatnościach online, konieczne jest już bardzo profesjonalne i nowoczesne zabezpieczenie wszelkich kanałów przepływu informacji i pakietów danych.

Adresy, numery kontaktowe i przede wszystkim dane z kart kredytowych, są coraz częściej masowo wprowadzane przez Internautów na najróżniejszych stronach www – ich ochrona przed nieupoważnionym przejęciem powinna być języczkiem uwagi nie tylko firm zarządzających danymi portalami, ale przede wszystkim samych użytkowników, którzy widząc jakiekolwiek ostrzeżenie o niezgodności certyfikatów bezpieczeństwa SSL natychmiast powinni wzmóc swoją ostrożność i podejrzliwość.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | Skomentuj

Fikcyjne wizytówki Google Maps – jak Google z nimi walczy?

Dla wielu osób obecność firmy w wirtualnej rzeczywistości Google jest poniekąd dowodem na to, że firmie można zaufać, i że faktycznie ona istnieje. Oszuści od wielu lat wykorzystują rozmaite rozwiązania technologiczne do zwielokrotniania swoich szans na zarobienie, a platforma Google Maps jest bez wątpienia jedną z tych, które w ostatnich latach rozwinęły się najbardziej i zwielokrotniły liczbę swoich aktywnych użytkowników.

Google Maps na urządzenia mobilne pozwala na niemal natychmiastowe namierzenie posiadacza tabletu czy telefonu komórkowego i pokierowanie go pod dowolnie wskazany adres. Osoba nie znająca adresu, a poszukująca np. konkretnego biznesu, może po prostu wpisać rodzaj interesującej jej branży i natychmiast na interaktywnej mapie swojej okolicy odnajdzie najbliższe proponowane punkty – to wizytówki miejsc. I to właśnie fikcyjne wizytówki Google Maps stanowiły w ostatnim czasie prawdziwą plagę dla potentata nowoczesnych mobilnych technologii.

Na szczęście obecnie, według raportu przygotowanego na życzenie Google, wizytówki Google Maps udało się oczyścić z fałszywych wpisów i profili, dzięki czemu odsetek niezaufanych miejsc zamieszczonych na mapach świata od Google spadł poniżej pół procenta. Firma wprowadziła dodatkowe etapy weryfikacji przy rejestrowaniu nowego miejsca – od teraz w celu zapisania wizytówki Google Maps konieczne jest podanie kodu PIN, który firma wysyła pocztą na adres przedsiębiorstwa. Dodatkowo system Google sprawdza, czy w Internecie istnieją jakiekolwiek dodatkowe informacje potwierdzające faktyczne istnienie firmy pod wskazanym adresem. Ostatecznie fałszywe wizytówki Google Maps zawsze zgłosić może jednym kliknięciem sam użytkownik, który zorientuje się, że w miejscu wskazanym na mapie faktycznie nie ma danego punktu.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 2 komentarzy

Mobilna wyszukiwarka grafiki Google

Jedna z absolutnie podstawowych i najbardziej lubianych funkcji wyszukiwarki Google, która od wielu lat zdobywa coraz większe uznanie Internautów na całym świecie, jest zakładka grafika. Na samym początku wyszukiwarka grafiki Google ograniczała się do najbardziej oczywistej i podstawowej funkcji, jaką było wyszukiwanie obrazów odpowiadających na konkretne zapytanie słowne – wpisując pizza czy silnik diesla, użytkownik niemal natychmiast otrzymywał wynik w postaci setek czy tysięcy najróżniejszych fotografii skojarzonych z tymże hasłem.

Z czasem jednak ta podstawowa dość funkcja była rozwijana, a wielkim krokiem w kierunku XXI wieku była z cała pewnością platforma mobilne Google – dopasowana do urządzeń przenośnych jak tablety i smartfony. Wyszukiwanie grafiki i jej podstawowa edycja za pomocą urządzeń z dużymi, dotykowymi wyświetlaczami, stała się jeszcze bardziej intuicyjna i wielozadaniowa. W efekcie jedną z dodatkowych opcji, które wprowadzono do silnika wyszukiwarki graficznej firmy, była możliwość przeciągnięcia posiadanego zdjęcia w jednym z popularnych formatów bezpośrednio do wyszukiwarki Google w celu identyfikacji przedmiotu lub miejsca na zdjęciu, albo autora i podobnych stron www, na których analogiczne fotografie da się znaleźć. To jednak nie koniec innowacji i w ostatnim czasie wyszukiwarka grafiki Google zyskała kolejne funkcje na miarę XXI wieku.

Pierwszą z nowinek w tej internetowej bazie możliwości graficznych jest funkcja podobne produkty w wyszukiwarce Google. Dzięki niej odpowiednio przygotowane i skatalogowane produkty pojawiające się na różnych grafikach, umożliwiają natychmiastowe przejście chociażby do strony sklepu elektronicznego oferującego dany model. Sprzedawcom daje to unikalną możliwość zwiększenia skuteczności swojej reklamy internetowej także na obcych nośnikach informacji, natomiast dla klientów jest to dodatkowe ułatwienie pozwalające na jeszcze szybsze i wygodniejsze robienie zakupów czy nawigowanie pomiędzy podobającymi się przedmiotami.

Inna funkcjonalność, która również zaadresowana została przede wszystkim do osób ceniących sobie modę i wykorzystujących internetową wyszukiwarkę grafiki do opracowywania nowych stylizacji czy inspirowania się modowymi nowinkami to pomysły na stylizację Google. Od teraz widząc jakiś ciekawy przedmiot do kupna jak torebka, okulary czy buty, można skorzystać z funkcji, która natychmiast odeśle do strony lub zaprezentuje w formie graficznej kilka znalezionych online stylizacji z zastosowaniem właśnie rzeczonej torebki, butów czy kapelusza. Takie ułatwienie przy ocenie wartości estetycznej danego przedmiotu czy elementu garderoby, z pewnością docenią nie tylko pasjonatki mody.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | Skomentuj

Polak wygrywa w sądzie z Google Inc.

Wysoka pozycja witryny w wynikach wyszukiwania Google jest warta bardzo wiele z punktu widzenia biznesu czy wizerunku, a informacje zawarte na czołowych pozycjach są przez większość Internautów uważane za stuprocentowo pewne i sprawdzone. Z punktu widzenia osób, które z imienia i nazwiska mogą zostać wymienione w wynikach wyszukiwania najnowszy wyrok w sprawie wyników wyszukiwania Google orzeczony na korzyść polskiego biznesmena, może być wyjątkowo istotny dla dalszego postępowania w podobnych sprawach o naruszenie dóbr osobistych.

Mowa o sytuacji, w której meta dane zawarte na stronie gazety Polityka doprowadziły do tak niefortunnego skrócenia opisu linku w wynikach wyszukiwania, że przeciętny Internauta mógł opacznie zrozumieć, że konkretny olsztyński biznesmen współpracował z lokalnym gangiem. Tymczasem wydźwięk całego tekstu był taki, że biznesmen faktycznie brał udział, ale w rozbijaniu rzeczonego gangu – z tym, że po kliknięciu w odnośnik do takiego wyniku wyszukiwania, przeczytać można było wyłącznie fragment artykułu nie wyjaśniający tego niuansu.

Biznesmen poczuł się zniesławiony i sprawę postanowił poddać pod rozstrzygnięcie Sądowi, który ostatecznie przychylił się do jego punktu widzenia i zasądził na jego rzecz usunięcie krzywdzącego go wyniku wyszukiwania oraz dziesięć tysięcy złotych, czyli kwotę dla samego Google na pewno niezbyt straszną. To, że Polak wygrywa z Google w sądzie może mieć jednak przede wszystkim wymiar nie finansowy, a bardziej proceduralny i organizacyjny, gdyż wkrótce do sądów spływać mogą kolejne pozwy osób, które poczują się urażone przez niewłaściwie skomponowany opis title oraz description – czyli de facto metadane, za które Google nie może odpowiadać.

Wprowadza je bowiem ostatecznie autor artykułu czy materiału prasowego albo inni redaktorzy i pracownicy wydawcy, odpowiedzialni za elektroniczną edycję materiałów na stronie www. Wystarczyłaby prosta zmiana opisu czy streszczenie artykułu lub drobna edycja metadanych, aby wyświetlany wynik wyszukiwania Google brzmiał i wyglądał kompletnie inaczej. Można więc zakładać, że Google od wyroku będzie się odwoływało do Sądu Apelacyjnego, aby jednak nie dopuścić do ryzykownego prawnego precedensu.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 2 komentarzy

Kolejny duży katalog przestaje działać

Przez blisko dwadzieścia lat, bo w latach 1998-2017, jedynym miejscem gwarantującym Internautom stuprocentową pewność znalezienia odpowiedniej strony www według kategorii jej zawartości, były katalogi. Światowy katalog nosił nazwę DMOZ i w trakcie blisko dwudziestu lat swojej działalności i wielu zmianach technologicznych oraz właścicielskich, zgromadził łącznie ponad 10 milionów dokładnie opisanych stron internetowych w ponad milionie kategorii.

DMOZ oraz wszystkie regionalne i krajowe katalogi jak katalog onet swój sukces w pierwszych latach rozwoju i popularyzacji Internetu zawdzięczały przede wszystkim ideologii „human do it better” – ludzie robią to lepiej. Faktycznie opisy stron www zawarte w katalogach są w stu procentach adekwatne do zawartości strony a ocena jakości i funkcjonalności witryny ma realne podłoże w ocenie dokonanej przez człowieka. Automaty, jak chociażby ten najpopularniejszy, stworzony przez firmę Google, są w stanie automatycznie katalogować nawet tysiące nowych stron dziennie, czego serwery DMOZ ani Onet, nie byłyby w stanie zrekompensować żadnym zaangażowaniem redaktorów-wolontariuszy.

W rzeczywistości kwestią czasu stało się, gdy współczesny Internauta raczej zrezygnował z możliwości poszukiwania adresów www poprzez coraz bardziej rozbudowane i bogate drzewka kategorii. Katalog onet.pl przez lata stanowił obok międzynarodowej platformy główne źródło informacji o polskich witrynach tematycznych i specjalistycznych, w racjonalnie uszeregowanych kategoriach. DMOZ oficjalnie przestał już funkcjonować z dniem 17 marca 2017 roku i wkrótce po tym także zespół katalogu Onet ogłosił komunikat, zgodnie z którym od 1 czerwca 2017 roku nie będzie możliwe dalsze dodawanie wpisów do obecnego katalogu – dostępny będzie jedynie zebrany do tej pory zasób, którego jednak wartość z punktu widzenia przyszłych Internautów, będzie znikomy.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | Skomentuj

Lekarze i apteki vs SEO – co można, a czego nie wolno?

W pewnych branżach nie można pozwolić sobie na dowolność, jeśli chodzi o działania promocyjne. Przede wszystkim jednak chodzi o medycynę – tam nigdy nie powinno się wybierać lekarza czy apteki w oparciu o strategie marketingowe, ale zawsze na podstawie kwalifikacji, kompetencji, doświadczenia, czy tak jak w przypadku aptek – zachęcanie do zakupu środków farmaceutycznych też nie jest specjalnie na miejscu. Jak to się ma w odniesieniu do pozycjonowania?

Działania SEO dla lekarzy i aptek

To dość poważny temat, bowiem nawet został uregulowany przez stosowne podstawy prawne. Mówią o one o tym iż (art. 14 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 o działalności leczniczej) podmioty prowadzące działalność leczniczą mogą owszem przekazywać do wiadomości publicznej informacj o prowadzonej praktyce lekarskiej – jednak w żadnym wypadku takowe nie mogą mieć cech reklamy. Idąc dalej, odnośniki do pozycjonowania możemy znaleźć także zaglądając do Kodeksu Etyki Lekarskiej – wzmianka o zakazie reklamy jest tam nad wymiar oczywista.

Na kanwie tego wnioskuje się, iż:

  • opinia zawodowa lekarzy może być tworzona wyłącznie w oparciu o wyniki pracy,
  • reklama w środowisku medycznym jest zabroniona,
  • nie zalecane jest stosowanie przez lekarzy wizerunku własnego do celów komercyjnych.

Spójrzmy jeszcze na to, jak się to ma do branży aptekarskiej – otóż podstawa prawna dotycząca zakazu promocji aptek znajduje się w art. 94a w Ustawie z dnia 6 września 2001 r.

Tutaj również nie ma miejsca na wątpliwości, bowiem jeśli chodzi o pozycjonowanie aptek obowiązuje całkowity zakaz reklamy:

  • aptek,
  • punktów aptecznych,
  • prowadzonej przez nich działalności.

Dozwolone są jedynie informacje o lokalizacji i godzinach otwarcia, które nie są uznawane przez prawo jako formę reklamy.

Zatem: jak się promować i czy w ogóle można?

Zakaz reklamy jest zakazany, natomiast nie zakaz zwiększania widoczności w sieci, który wcale nie musi być w formie promocji – a wtedy też nie będzie niezgodny z prawem, dlatego apteki czy też prywatny gabinet lekarski mogą pozwolić sobie na podpisanie umowy na pozycjonowanie z firmą SEO i czerpać z tego korzyści.

O jakich dokładnie działaniach mowa?

  • Publikowanie tylko i wyłącznie tekstów informacyjnych, ale uwaga – nie mogą one pod żadnym pozorem nakłaniać do skorzystania z usług danego gabinetu czy też zakupu farmaceutyków w konkretnej aptece.
  • Przygotowywanie artykułów eksperckich zawierających wiarygodne informacje dotyczące porad co do zdrowia i urody – konkretne produkty czy usługi mogą być w tym kontekście przedstawiane jako produkt wspierający w danej dolegliwości, nie można jednak nakłaniać do jego zakupu.
  • Budowanie wizerunku w sieci i pozycjonowanie lekarzy poprzez obecność na portalach branżowych.

Najważniejsze jednak jest to, by stawiając na SEO w celu poprawy widoczności strony branżowej o tak specyficznym charakterze dobierać odpowiednio słowa kluczowe i tworzyć treści informacyjne, nie reklamowe. Co jest dobrą praktyką, gdyż jak wiadomo wysokie miejsce w rankingu Google wcale nie musi przynależeć artykułom o typowo reklamowym charakterze.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz