HTTP/2 w SEO

Webmasterzy oraz pozycjonerzy doskonale wiedzą, że następcą protokołu HTTP/1.x jest nowy protokół o nazwie HTTP/2. Nowa wersja funkcjonuje od kilku miesięcy. Nie da się ukryć, że HTTP/2 niemal w całości bazuje na znanym protokole SPDY, którego autorem jest Google, z tą różnicą, że do poprawnej pracy HTTP/2 nie wymaga obsługi TSL. Nowy protokół oferuje także kompatybilność wsteczną, więc właściciele stron, którzy opierają się na HTTP/1.x nie muszą dokonywać żadnych zmian w kodzie strony.

Tyle w teorii. Przejdźmy do zagadnień SEO, które na pewno interesują Was najbardziej. Czy zmiana protokołu na HTTP/2 ma sens pod kątem poprawienia pozycji w wyszukiwarce? Czy to kolejny chwyt rodem z SSL? Tutaj zdania są bardzo mocno podzielone. Wielu pozycjonerów twierdzi, że zmiana protokołu na HTTP/2 to konieczność, którą przeglądarki wymuszą na administratorach stron, inni natomiast twierdzą, że to kompletny bezsens i zbędne generowanie kosztów.

Wczytując się w temat oraz różnice, wydaje się, że HTTP/2 poprawia dosyć pokaźną listę błędów poprzednika i pozwala stanowczo skrócić czas ładowania stron. Nowy protokół jest więc postępem, który powinien przełomem wkraść się w dogmat webmasterów i zasad budowy stron. Dlaczego więc w Polsce nadal niewiele osób słyszało o zmianach na HTTP/2? Problem tkwi w przeglądarkach. Mimo, że niemal wszystkie przeglądarki internetowe obsługują nowy protokół, pojawiają się wymogi związane z SSL. Strona, która ma być zbudowana na nowym protokole, musi mieć wdrożony także protokół SSL (co jest absolutnym nieporozumieniem, zważywszy na fakt, że HTTP/2 nie wymaga do obsługi SSL).

Co na to Google? W 2015 roku John Mueller zapowiedział, że Goglebot na początku 2016 roku będzie już umiał odróżniać HTTP/1.x od HTTP/2. Na chwilę obecną jednak nic nie wskazuje na to, aby Google na masową skalę korzystało z tego protokołu (w SC nadal Googlebot korzysta z HTTP/1.x).

Reasumując – nowy protokół HTTP to nieunikniona przyszłość, ale wydaje się, że na chwilę obecną niewiele ma wspólnego z SEO.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

10 powodów, dla których warto prowadzić firmowy blog

Mimo, iż na każdym kroku słyszymy, jak wiele uwagi Google skupia na contencie oraz rozwoju stron internetowych, nadal spotykamy się ze stronami firmowymi czy też sklepami online, których właściciele nie zamierzają inwestować w zakładanie blogów czy zakładek z aktualnościami ze swojej branży. Poniżej 10 powodów, które powinny przekonać każdego właściciela takiej strony, że jednak warto rozpocząć wojaże nad budową własnego firmowego bloga.

1. Zainteresowanie odwiedzających stronę – nie każdy internauta skupia się wyłącznie na opisie produktu lub usługi. Czasami internauci szukają bardziej precyzyjnych bądź wręcz poradnikowych informacji, które mogą znaleźć właśnie na firmowym blogu.

2. Pozycjonowanie long tail – pisanie wartościowego contentu to nie tylko pomoc dla internautów i potencjalnych klientów, ale także okazja, aby w nowych wpisach zamieszczać popularne frazy long tail, które bardzo szybko zdobędą pozycje TOP, co przełoży się na zwiększenie ilości wejść na daną stronę bądź sklep. A czym kończy się zwiększenie ruchu na stronie? Zwiększeniem sprzedaży – otóż to.

3. Sukcesywne budowanie wartościowego contentu – wiele stron firmowych lub sklepów online ma problem z brakiem aktualizacji treści. Google nie lubi portali, które nie otrzymują nowej dawki unikalnego contentu. Blog firmowy rozwiązuje ten problem.

4. Poprawa wizerunku firmy/sklepu – czyż nie lepiej podjąć współpracę ze sprawdzoną firmą, która na swoim blogu zamieszcza ciekawe porady czy też prezentacje swoich prac? Wielu internetowych klientów dojrzało i przed wydaniem swoich pieniędzy skrupulatnie ocenia, czy dana marka jest godna zaufania. Bez bloga firmowego wiarygodność mocno spada, co może zaważyć o utracie potencjalnego klienta.

5. Zdobywanie linków – ten podpunkt możemy wykorzystać na dwa sposoby – pierwszy to możliwość linkowania wewnętrznego (z wpisów na blogu do stron z produktami/usługami lub do innych części portalu, które tematycznie wiążą się z danym artykułem) a drugi to szansa na zdobycie naturalnych linków z innych stron. Jeżeli specjalistyczny artykuł opublikowany na blogu zostanie doceniony, odnośnik do niego pojawi się na niejednym forum czy też w niejednym artykule opublikowanym na innej stronie – w taki oto sposób za pomocą samego contentu możemy budować profil linkowy.

6. Szansa na poprawę relacji z Klientami – blogi firmowe to nie tylko miejsca, gdzie publikuje się specjalistyczne artykuły. To także doskonała przestrzeń do publikowania komunikatów, aktualności czy tez wyjaśnień. Klienci doceniają takie inicjatywy, co na pewno wpływa na poprawienie relacji.

7. Stworzenie miejsca do branżowych rozmów – warto pod artykułami włączyć panel do prowadzenia rozmów – wystarczą zwykłe komentarze, które pomogą w dalszym rozwoju artykułu, jednocześnie pozwalając internautom na wypowiedzenie się o wpisie. My, jako właściciele strony, zyskujemy nowy content i kanał do komunikacji z internautami a także źródło cennych informacji i sugestii.

8. Pomoc w promocji witryny – blogi firmowe w znaczący sposób wpływają na ogólną promocję firmy i jej strony. Tyczy się to nie tyko wyszukiwarki internetowej, ale także innych mediów.

9. Budowa bazy e-mailingowej – artykuły branżowe generujące dyskusję to doskonałe miejsce, aby przy okazji budować bazę mailingową (oczywiście za pozwoleniem internautów). Ponadto pod artykułami na blogach można dodać panel newslettera – istnieje duża szansa, że osoba, która przeczyta dany artykuł i się nim zainteresuje zostawi swój e-mail i wróci na stronę, gdy opublikujemy kolejną branżową publikację.

10. Budowa bazy przydatnych informacji dla Klientów – ostatni argument to publikacja przydatnych baz wiedzy dla klientów. Baza taka może składać się z popularnych pytań i odpowiedzi (FAQ) lub innych poradników (rodzaj i temat zależy od branży). To duże ułatwienie dla właścicieli strony – gdy następnym razem odezwie się do nas Klient, który zada popularne pytanie, nie musimy odpisywać, wystarczy wkleić mu link do wpisu na blogu firmowym.

Jak widać, każdy podpunkt to obiektywny i potwierdzony doświadczeniem argument, który nakłania do tego, aby budować blogi firmowe i bazy wiedzy dla Klientów. Być może na początku blog nie przyniesie ogromnych korzyści, ale z biegiem dodawania kolejnych wartościowych artykułów (to bardzo ważne, pisane teksty muszą być unikalne, tematyczne i specjalistyczne) blog będzie generował coraz więcej wejść, co na pewno przełoży się na ilość sprzedaży.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy

Kupujesz ruch na stronę? Sprawdź, dlaczego nie warto

Kiedyś oferty związane z kupowaniem ruchu na stronę były dużo bardziej popularne – po co męczyć się z tym całym pozycjonowaniem, zdobywaniem linków, optymalizacją i content marketingiem, skoro można kupić ruch na stronę – dowolną ilość z dowolnego regionu. Niestety, nawet dziś niektórzy przedsiębiorcy i twórcy blogów mają podobne zdanie – wynika ono głównie z braku doświadczenia i wiedzy związanej z realiami wyszukiwarek internetowych.

Kilka dni temu zgłosił się do nas Klient, który poprosił o pomoc w zweryfikowaniu ruchu, który trafiał na jego nową stronę firmową. Jako, że zainteresowaliśmy się tematem, postanowiliśmy rzucić okiem na statystyki, zarówno dostarczone przez zleceniodawcę, jak i statystyki pochodzące z panelu Google Analytics strony.

Usługa polegała na zdobyciu ponad 100.000 wejść na stronę docelową. Ruch miał pochodzić wyłącznie z Wielkiej Brytanii (tam nasz Klient uruchomił nową stronę firmową – sklep internetowy z kilkoma produktami, strona dobrze zbudowana i zoptymalizowana, bez żadnych linków) i jak zapewniał wykonawca, wejścia będą w pełni wartościowe (czytaj: będą to realni użytkownicy, którzy nie tylko zapoznają się z treścią strony, ale także będą zainteresowani ofertą).

Poniżej screen statystyk dostarczonych przez wykonawcę:

Screen1

Prawda, że cudownie? Ruch z social media i wyszukiwarki, praktycznie w 100% z Wielkiej Brytanii – można by rzec, że usługa realizowana jest rzetelnie.

Niestety, nie jest tak kolorowo. W panelu GA strony statystyki na ten sam dzień wyglądają zupełnie inaczej:

Screen2

Tu widać, ile faktycznie adresów IP przeszło na stronę (praktycznie jednocześnie). Problemem jest także współczynnik odrzuceń oraz średni czas, jaki użytkownik poświęcił na zapoznanie się ze stroną. Ruch kierował na stronę główną, gdzie było dużo zdjęć i unikalnej treści – 5 sekund na sesję to wynik, który pobiłby nawet nasz redakcyjny kot.

Podsumowanie

Jak widać, kupowanie ruchu z tanich zagranicznych ofert nie ma kompletnie żadnego sensu. Ruch jest sztuczny, generujący wyłącznie puste odwiedziny robotów (przy okazji podnoszący współczynnik odrzuceń) – jeżeli rozważaliście kiedykolwiek zakup tego typu usługi – teraz widzicie, że to nie ma sensu. Ruch owszem, ale zbudowany wyłącznie na solidnych linkach reklamowych, contencie i ciekawej promocji.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

Google – Nowe narzędzie do testowania RWD

W czerwcu Google postanowiło udostępnić dla webmasterów nowe narzędzie do testowania wersji RWD stron internetowych. Nie omieszkaliśmy przetestować aplikacji od giganta z Mountain View.

Dostęp do nowej aplikacji Gogole znajduje się pod adresem: https://testmysite.thinkwithgoogle.com/

Screen3

Po wpisaniu adresu strony i odczekaniu kilku sekund naszym oczom ukazuje się pełna statystyka związana z mobilnością naszej strony. Narzędzie jest intuicyjne, ma przyjemny dla oka interfejs i dostarcza wielu ciekawych informacji a także sugestii, co jeszcze należy poprawić. Niestety na chwilę obecną aplikacja jest dostępna wyłącznie w angielskiej wersji językowej (nie jest to problemem, aczkolwiek z niecierpliwością czekamy także na polską wersję).

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

Google AdGrants – wiesz, czym jest?

Nie wszyscy wiedzą, że Google to coś więcej, niż wyszukiwarka czy Mapy, Zakupy lub AdWords. Gigant z Mountain View znany jest ze swoich innowacyjnych i licznych projektów, które bazują właśnie na wyszukiwarce internetowej. Tym razem mamy do czynienia z czymś zupełnie nowym, ale bazującym na znanych schematach. Mowa o Google AdGrants, programie, który pozwoli na wykorzystanie darmowych reklam w wyszukiwarce Google.

Z Google AdGrants będą mogły skorzystać organizacje non-profit, które prowadzą określone tematycznie kampanie społeczne i chcą za pośrednictwem Google trafić do jak największego grona odbiorców. Do tej pory brakowało programu, który pozwalałby na darmowe zamieszczanie reklam bazujących na AdWords. Google AdGrants ma to zmienić.

Kto może wziąć udział w programie Google AdGrants i jak rozpocząć korzystanie z projektu?

Google kieruje program AdGrants do stowarzyszeń, organizacji i wszystkich fundacji non-profit, które prowadzą społeczne kampanie. Mogą to być organizacje charytatywne, które pomagają ludziom, zwierzętom lub zajmują się ochroną środowiska. Niestety, nie każda reklama zostanie zatwierdzona poprzez Google. Aby mieć szansę zaistnieć za darmo w Google za pośrednictwem AdGrants, należy podjąć następujące działania:

  • Zarejestrować się na stronie https://www.google.pl/intl/pl/grants/
  • Przedstawić odpowiedni certyfikat potwierdzający prowadzenie organizacji non-profit (odpowiedni dla państwa, w którym działa dana organizacja).
  • Przedstawić potwierdzenie o niestosowaniu dyskryminacji.
  • Wpisać adres strony internetowej organizacji, na której znajdują się merytoryczne treści opisujące stowarzyszenie i charytatywne działanie.

Po przystąpieniu do programu i pozytywnym zatwierdzeniu zgłoszenia przez Google, możemy rozpocząć wyświetlanie reklam poprzez Google AdGrants. Tu jednak Google narzuca pewne limity – przekaz reklamy ma być jasny, słowa kluczowe mają precyzyjnie określać kampanię i jej cel a link może prowadzić wyłącznie do jednej strony. Ponadto uczestnicy Google AdGrants muszą przynajmniej raz w miesiącu logować się na swoje konto Google a co 90 dni wprowadzać zmiany w treści reklam.

Mimo sporych ograniczeń, Google AdGrants to bardzo duża szansa dla organizacji non-profit do dotarcia do internetowej społeczności!

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 3 komentarzy

Google Partner Premium – nowość od Google

Google kilka dni temu wprowadziło dosyć istotne zmiany związane z programem Google Partners. Prócz zmian w podstawowym regulaminie certyfikacji agencji (więcej o zmianach możecie przeczytać w naszym wpisie http://blog.seosklep24.pl/wazne-zmiany-w-google-partners/), jedną z ważniejszych zmian było wprowadzenie nowego statusu dla agencji – Google Partner Premium.

Google Partner Premium to nic innego, jak nagrodzenie najlepszych z najlepszych. Status ten otrzymały nieliczne agencje, które mogą pochwalić się nienaganną współpracą ze swoimi Klientami a także wysokim współczynnikiem efektywności kampanii. Warta podkreślenia jest także zmiana, która precyzyjnie podkreśla, w jakich obszarach działania dana agencja czuje się najlepiej. Do wyboru mamy reklamę w wyszukiwarce, reklamę mobilną, reklamę w sieci zakupów a także obsługę sieci reklamowej.

Nowy certyfikat Google Partner Premium to coś więcej, niż zwykły certyfikat Google Partner. Oczywiście agencje, które mogą pochwalić się nowym certyfikatem z pewnością wezmą to pod uwagę przy wycenach. Warto jednak postawić na jakość, zwłaszcza, gdy decydujemy się na reklamę kanałami Google.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | Skomentuj

Ważne zmiany w Google Partners

Dokładnie 28.06.2016 roku Google wdrożyło dosyć istotne zmiany w swój flagowy program Google Partners. Zmiany dotyczą przede wszystkim jakości – Google postanowiło zredukować liczbę agencji, które do tej pory mogły pochwalić się certyfikatem z logo firmy z Mountain View.

Google wprowadziło szereg zmian w samym procesie analizującym jakość pracy agencji, która ubiegają się o członkostwo w programie Google Partners – oczywiście zmian związanych z podniesieniem jakości świadczonych przez agencje usług promocji w sieci. Co z agencjami, które już uczestniczą w programie? One również nie ustrzegą się kontroli, gigant z Mountain View będzie uważnie analizował każdą kampanię, sprawdzając także, czy dana agencja umie zatrzymać klienta na dłużej i czy poprawnie tworzy z nim biznesowe relacje polegające na kreowaniu i promowaniu marki w Google. Agencje, które nie spełnią wyśrubowanych norm stracą certyfikat, co bezpośrednio przełoży się także na utratę zaufania potencjalnych Klientów.

To nie wszystko, wraz ze zmianą w podstawowym programie, Google wprowadza także nowy status – Google Premium Partners. To nowy wyznacznik jakości dla agencji, które za swoją pracę zostały docenione przez Google.

Zmiany oczywiście wpłyną także na samych reklamobiorców – teraz szukając nowej firmy, która kompleksowo zajmie się marketingiem w sieci mamy większą pewność (nie mylić ze 100% gwarancją), że wybierając certyfikowaną agencję nasze pieniądze nie zostaną wyrzucone w przysłowiowe błoto.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 1 komentarz

Nowe powiadomienie Google – Treści o charakterze inżynierii społecznej

Od maja Google serwuje dla właścicieli witryn nowe powiadomienia. Tym razem gigant z Mountain View informuje o treściach o charakterze inżynierii społecznej. Powiadomienie dotyczy zagrożeń płynących ze strony w kierunku potencjalnych internautów odwiedzających dany serwis. Całość powiadomienia wygląda następująco:

Screen1

Źródło: www.jakubsawa.pl

W dużym uproszczeniu – Google zawiadamia webmasterów o pewnych elementach składowych ich witryn, które mogą nakłaniać internautów do popełniania przestępstw/błędów za pośrednictwem sieci. W grono powiadomień wlicza się także treści reklam, które wprowadzają internautów w błąd lub fałszywe powiadomienia (na przykład o wirusach), które jednocześnie nakłaniają do zakupu antywirusa lub płatnego przeskanowania urządzenia (takie komunikaty są bardzo często widoczne dla stron przeglądanych mobilnie).

Jakie są skutki otrzymania takiego powiadomienia? Google jasno daje do zrozumienia, że pozycje strony zostają obniżone do czasu, kiedy właściciel nie podejmie stosownych kroków, aby wyeliminować zaistniałe błędy (zwykle przebudowa strony, zmiana treści lub usunięcie podejrzanych reklam i oprogramowania). Tak więc komunikat o treści o charakterze inżynierii społecznej nie jest komunikatem, który można zlekceważyć.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz

Dodawanie strony do Google na 3 sposoby…

Nie zawsze każda nowa strona automatycznie pojawia się w wynikach wyszukiwania Google. Czasami mija wiele tygodni (a nawet miesięcy), zanim roboty Google odnajdą nowy portal i zaindeksują jego treść. Jak uniknąć tak długiego okresu oczekiwania? Warto zastosować jedną z trzech prostych metod, dzięki którym nowy portal bardzo szybko pojawi się w wynikach wyszukiwania.

Zacznijmy jednak od tego, jak sprawdzić, czy nasza strona znajduje się w wynikach Google? Aby mieć stuprocentową pewność, wystarczy skorzystać z prostej komendy wpisywanej w wyszukiwarce:

Site:http://adresstrony.pl

Dla przykładu wyniki dla naszego bloga:

blog

Jeżeli Google pokazuje wyniki, oznacza to, że portal jest zaindeksowany. Brak wyników wyszukiwania oznacza brak indeksacji (w przypadku starszych portali brak wyświetlania po komendzie site może oznaczać także zbanowanie strony).

  • Metoda 1 – dodanie strony do Search Console

Posiadanie kontroli nad własną stroną to dziś konieczność. Dzięki Search Console (dawniej GWT) możemy komunikować się z Google, monitorować ruch i indeksację a także implementować wiele ciekawych rozwiązań, które webmasterom serwuje gigant z Mountain View. Dlatego naszym zdaniem warto posiadać własny panel SC a także dodaną stronę (wyjątkiem mogą być gorszej jakości strony zapleczowe lub landingi, które nie koniecznie powinny być ujawniane dla Google, ale o tym kiedy indziej).

Aby dodać stronę, wykonujemy następujące kroki:

1. Rejestrujemy/Logujemy się do SC poprzez: https://www.google.com/webmasters/tools/dashboard

2. Klikamy Dodaj usługę i wpisujemy adres naszej strony

met1

3. Weryfikujemy stronę. My polecamy sposób z przesłaniem pliku HTML na serwer FTP strony. Wystarczy pobrać plik HTML od Google i uploadować go do głównego katalogu witryny.

4. Po wykonaniu tych czynności klikamy Zweryfikuj. To wszystko – mamy nową stronę w panelu SC. Portal zweryfikowany przez SC pojawia się w ciągu kilku godzin w SERPach.

  • Metoda 2 – szybka indeksacja przez Submit URL

Metoda dla tych, którzy nie mają czasu na weryfikowanie stron w panelu SC. Google udostępniło narzędzie, dzięki któremu możemy zgłosić do indeksacji każdą stronę i każdy nowy link. Wystarczy zalogować się na swoje konto Google i wejść na: https://www.google.com/webmasters/tools/submit-url, wpisać adres (narzędzie przyjmuje także adresy podstron) i kliknąć Prześlij żądanie. Po kilku minutach Google zweryfikuje prośbę i w przypadku pozytywnego rozpatrzenia doda nową stronę/podstronę do indeksu. Tą metodę polecamy zwłaszcza małym portalom, których nowe treści mogą indeksować się zbyt długo.

  • Metoda 3 – podlinkowanie strony

Nie będzie nowością, jeżeli napiszemy, że SEO to nadal linkowanie. Dorze podlinkowane strona nie ma problemu z indeksacją, dlatego trzecim sposobem na znalezienie się w SERPach jest po prostu zdobywanie linków dla strony z zewnętrznych źródeł. Niemniej na początku funkcjonowania strony polecamy najpierw weryfikację w SC a następnie linkowanie.

Zaprezentowane metody nie wykluczają się. Warto szybko zaindeksować nowy serwis lub treści – najgorsza w pozycjonowaniu jest bezczynność, dlatego unikajmy jej poprzez rozważną i skuteczną indeksację!

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy

Pozycjonowanie TOP10 – cele SEO kiedyś i dziś

Śledząc fora o tematyce pozycjonerskiej, grupy specjalistów SEO na portalach społecznościowych czy po prostu przyglądając się trendom i zmianom Google zauważamy, że z biegiem lat zmienia się całkowicie pojęcie pozycjonowania i działań SEO oraz SEM. Coraz częściej znikają ogłoszenia czy pytania, w których kluczem do sukcesu jest pozycja strony w wynikach wyszukiwania Google pod wskazanym anchorem. Znikają również ogłoszenia czy usługi pozycjonowania TOP10 rozliczane za pozycje.

Co dzieje się z branżą SEO w Polsce?

Na to pytanie można odpowiedzieć na wiele sposobów. My przedstawimy Wam nasze subiektywne zdanie na ten temat. Znika pozycjonowanie w rozliczeniu za pozycje, gdyż nie daje ono już żadnych korzyści, zarówno dla klientów, jak i firm pozycjonujących. SEO dojrzewa, zmienia się w złożone kampanie marketingowe, w których nie liczą się już tylko i wyłącznie ilości pozycji linków. Dziś, aby dobrze zareklamować stronę, trzeba dbać o jej wizerunek, poprawną optymalizację, aspekt social media, unikalny i ciekawy content – to w połączeniu z dobrymi, tematycznymi linkami zdobytymi i osadzonymi w sposób naturalny zdaje egzamin. Oczywiście piszemy o SEO dla głównych stron firmowych, portali czy e-sklepach (linkowanie zaplecza czy też stron landingowych, które mają przetrwać w SERPach tylko kilka tygodni wygląda z goła zupełnie inaczej, podobnie, jak cała strategia takiej promocji).

Wróćmy jednak do celów SEO. Kiedyś liczyły się tylko pozycje – TOP 1-10 i po sprawie. Obecnie jednak przed pozycjami stawia się coraz częściej leady i ruch internautów na stronie, który generuje zysk. Naszym zdaniem to właśnie w tą stronę zmierza SEO – promocja, która przynosi wymierne korzyści. To oczywiście dobry kierunek rozwoju, który wyeliminuje z rynku firmy próbujące prowadzić kampanie SEO w rozliczeniu za pozycje dla wskazanych słów kluczowych (bardzo często słów łatwych, nie dających żadnego ruchu na stronę klienta).

Warto zwrócić uwagę także na fakt, iż przeciętny Kowalski buszujący w sieci 10 lat temu a współczesny Kowalski to zupełnie dwie inne osoby – społeczeństwo zrozumiało, czym jest szukanie usług lub produktów poprzez frazy long tail (nawet, jeśli nigdy nie słyszało o tym wyrażeniu). Do całego kotła SEO dodajmy także zmiany Google, które ciągle modernizują algorytm wyszukiwania i zmuszają pozycjonerów do stosowania przyjaźniejszych dla internautów technik optymalizacji i promocji stron.

Reasumując – SEO się zmienia, ale nic nie wskazuje na to, aby miało kiedykolwiek przestać istnieć. Pozycjonowanie pojawiło się wraz z Internetem, wyszukiwarką Google oraz chęcią ułatwienia życia dla internautów na całym świecie. Sam internet święci triumfy jako jedna z najprężniej rozwijających się technologii XXI wieku. Nie musimy się więc obawiać o to, że nagle społeczeństwo odejdzie od komputerów i przestanie korzystać z sieci. Musimy się jednak mieć na baczności w związku z ciągłym rozwojem branży SEO, jej celami i metamorfozami!

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | 2 komentarzy