Karty rozszerzone w wyszukiwarce Google

Wyszukiwarka Google z dnia na dzień przekształca się w witrynę, której celem jest w sposób szybki i przejrzysty przekazać internautom najważniejsze informacje a także pozwolić im na eksplorowanie ciekawych stron należących do zewnętrznych właścicieli. Dziś pozostańmy na chwilę wśród usług Google – gigant z Mountain View właśnie zaprezentował nowość – karty rozszerzone w wyszukiwarce Google.

Za oceanem oficjalnie używa się nazwy rich cards. Karty rozszerzone to rozbudowane odpowiedniki rich snippetów, do których wyszukiwarka przyzwyczaiła nas już kilka lat temu. Tym razem karty rozszerzona zawierają jeszcze więcej informacji przekazywanych bezpośrednio dla internauty.

Oto porównanie wyglądu wyników wyszukiwania:

Screen1

Źródło: oficjalny blog Google – webmasters.googleblog.com

Karty rozszerzone jak na razie testowane są wyłącznie w mobilnych wynikach wyszukiwania. Obecnie możemy przeglądać treści stron za pomocą rich cards w dziale przepisy kulinarne i filmy. Google jednak zapowiada rozszerzenie tej usługi i dodanie do fraz z działów wydarzeń, produktów i opinii.

Proces dodawania rch cards a także sprawowania nad nimi kontroli przebiega z poziomu Search Console – https://www.google.com/webmasters/tools/rich-cards

Jak na razie niedostępne są raporty widoczności a także skuteczności kart rozszerzonych, niemniej możemy być pewni, że usługa rich cards w najbliższych miesiącach będzie stanowić priorytet dla Google. Naszym zdaniem możliwość wyświetlania rich cards to zachęcenie właścicieli stron do zainwestowania w wersję mobilną. A Wy co sądzicie o mobilnej nowości od Google?

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz

Nowe Google na iOS

Kilka dni temu gigant z Mountain View wypuścił w świat nową wersję swojej aplikacji dedykowanej na urządzenia z systemem iOS. Nowe Google na iOS ma być lepsze, szybsze i o wiele płynniejsze w działaniu od poprzedniej wersji.

Zmiany widoczne w nowej aplikacji są dosyć duże. Google skupiło się na poprawie wyświetlania stron obsługujących technologię AMP (Accelerated Mobile Pages) a także na szybszym wyświetlaniu informacji dla użytkowników (na przykład o pogodzie czy kursach walut). Nowa wersja otrzymała numer 15.1 – aplikacja jest już dostępna do pobrania.

Czy aplikacja faktycznie działa płynniej? Ku naszemu zaskoczeniu – tak. Nowa wersja Google na urządzenia mobilne działa stanowczo szybciej i płynniej, strony są ładowane znacznie krócej. Zadbano również o poprawne wyświetlanie informacji z kart Google Now. Samo Google Now to nowa funkcja, która zainteresuje przede wszystkim fanów sportu (w tej karcie wyświetlane są na bieżąco wyniki różnego rodzaju spotkań i meczów sportowych). Co więcej, Google Now będzie wyświetlać skróty filmowe najciekawszych spotkań, które można obejrzeć z aplikacji (a nie, tak jak poprzednio z filmów na YouTube).

Największa zmiana dotyczy jednak AMP. Jak wspomniano, nowa aplikacja będzie automatycznie uruchamiała strony obsługujące AMP. Warunek jest jeden – poprawna implementacja technologii. Dużo nowości a także znacząco poprawiona płynność działania aplikacji, dzięki której szybciej dowiemy się, jaka jest pogoda w danym miejscu czy też jakie natężenie ruchu panuje na drodze, po której mamy zamiar się poruszać. Brawa dla Google za rozwój w dobrym kierunku!

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

E-marketing Day w Katowicach

Jedna wielka impreza SEO w Katowicach już za nami (mowa oczywiście o Festiwalu SEO, który odbył się dosłownie kilka dni temu), a w harmonogramie spotkań związanych z SEO i marketingiem w sieci już można zapisać kolejny meeting – E-marketing Day 2016 Katowice.

Już 11 czerwca bieżącego roku odbędzie się jedna z największych konferencji traktujących o marketingu internetowym w Polsce. Zdaniem organizatora School of New Media, w tym roku konferencje zgromadzi w jednym miejscu znanych prelegentów (będzie ich dokładnie 11), którzy podzielą się swoją wiedzą, spostrzeżeniami i doświadczeniami na temat e-marketingu, SEO i sprzedaży w sieci.

E-marketing Day obędzie się 11 czerwca – konferencja rozpocznie się punktualnie o 9:00 w Mieście Ogrodów Instytucji Kultury im. Krystyny Bochenek. Wstęp BEZPŁATNY – zapraszamy do udziału!

Więcej info na oficjalnej stronie: http://emarketingday.pl/

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy

Google zakazuje reklam chwilówek w AdWords

Ponury komunikat dla wszystkich właścicieli stron a także pozycjonerów obsługujących kampanie AdWords dla Klientów oferujących tak zwane pożyczki „chwilówki”. Google zapowiedziało, że do grona zablokowanych dziedzin w AdWords dołączy produkt finansowy – pożyczki chwilówki.

Gigant z Mountain View wbrew pozorom jest firmą, która dba o swój wizerunek a także porządek, zwłaszcza gdy chodzi o AdWords i przedmiot reklamy za pośrednictwem tego kanału marketingowego. Z reklam AdWords nie mogą korzystać sprzedawcy broni, alkoholu, substancji psychoaktywnych, tytoniu itp. a także właściciele stron hazardowych czy też portali z treścią dla dorosłych. Przyszedł czas na kolejne ograniczenia – tym razem Google wzięło na celownik finansową plagę XXI, czyli pożyczki chwilówki.

Dokładnie od 13 lipca 2016 roku w AdWords nie ujrzymy już reklam stron oferujących krótkoterminowe pożyczki. Ograniczenie to tyczy się produktów finansowych, których termin spłaty jest krótszy, niż 60 dni od chwili udzielenia kredytu. Google poszło o krok do przodu i w USA dodało kolejną klauzulę, która zakazuje reklamy w AdWords chwilówek, których stopa procentowa jest równa bądź wyższa 36% (w USA tak oprocentowane pożyczki są na porządku dziennym).

Gogole argumentuje wprowadzenie restrykcji badaniami, według których przeciętny pożyczkobiorca nie jest w stanie w terminie spłacić wysokich rat pożyczki, wpędzając się przy tym w długi i bardzo często w spiralę kredytową. Google nie chce brać udziału w promocji usług, które mogą źle kojarzyć się potencjalnym internautom.

Ciekawostką jest fakt, że frazy „chwilówki” czy „pożyczki” zajmują czołówkę w rankingu jednych z najdroższych fraz w AdWords. Wygląda na to, że Google odcina się od sporego dochodu, jednocześnie dbając o swój wizerunek a także dobro internautów korzystających z wyszukiwarki. Czy uważacie, że to dobry pomysł? Czekamy na Wasze komentarze i opinie w tej sprawie.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy

Czy warto budować własne zaplecze SEO?

Ostatnimi czasy w świadku SEO powrócił temat zaplecza – wielu pozycjonerów zabrało głos w tej sprawie, przedstawiając niekiedy skrajnie różne koncepcje na zaplecze SEO lub przekonując, że to rozwiązanie nie ma już przyszłości. Postanowiliśmy również (notabene ponownie) zabrać głos w tej sprawie i obiektywnym okiem sprawdzić, czy warto dziś budować zaplecze SEO.

Wcielmy się w rolę osoby, która rozpoczyna promocję strony w Google. Jednym ze sposobów pozyskiwania linów (zakładamy, że strona jest już zoptymalizowana i gotowa do linkowania) jest zdobywanie odnośników ze swojego zaplecza. Dzięki temu rozwiązaniu mamy kontrolę nad każdym linkiem, to my decydujemy, kiedy, jak i gdzie ma pojawić się odnośnik, czy ma to być link graficzny, czy też link ze stopki lub z podstrony/artykułu. Taka dowolność jednak ma swoją cenę – budowa zaplecza od podstaw, jego rozwój, podlinkowanie i w końcu utrzymanie to spore koszty których nie da się zlekceważyć podczas prowadzenia kampanii SEO.

Zaplecze SEO to duża swoboda i nadal bardzo efektywne rozwiązanie pozycjonerskie, ale także duże koszty. Tu warto zadać pytanie – czy faktycznie każda strona potrzebuje prywatnego zaplecza SEO? Jeżeli frazy, na które się promujemy są łatwe, wcale nie musimy inwestować ogromnej sumy pieniędzy na budowę i rozwój grupy stron zapleczowych (kwoty rozwoju znacząco wzrosły po zmianach Google – dziś zaplecze to pełnoprawne blogi, z unikalnym i ciekawym contentem a także solidnym profilem linkowym – to niestety kosztuje). Czasami lepszym pomysłem jest zakup artykułów sponsorowanych lub publikacja wpisów gościnnych z linkiem prowadzącym do naszej strony.

Sprawa jednak wygląda inaczej, gdy mówimy o kampanii SEO dla międzynarodowego portalu, sklepu oferującego duża ilość produktów z konkurencyjnej branży – wyobraźmy sobie promocję sklepu oferującego opony czy sprzęt sportowy bez własnego zaplecza SEO – byłoby to trudne zadanie, zważywszy na fakt, że konkurencja stawia duże ilości zaplecza.

Podsumowanie

Naszym zdaniem zaplecze SEO to nadal mocny punkt w świecie pozycjonerskim, ale zanim podejmiemy decyzję o budowie stron pod wskazany projekt, warto przekalkulować koszty. Czasami skorzystanie z wpisów gościnnych na zapleczu innego właściciela jest dużo lepsze, niż budowa stron od podstaw. Niemniej jeżeli planujemy długotrwałą promocję (nawet niewielkiego serwisu), warto pomyśleć chociażby o 1-2 stronach typu blog, które dodatkowo będą ściągać ruch na nasz serwis.

Jak widać, na tytułowe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – w tym przypadku jest za dużo zmiennych, które sami musimy ustalić i to na ich podstawie zdecydować, czy budowa zaplecza SEO ma sens.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

Nowość w SEOsklep24.pl – linki z profili Joomla Kunena

profile kunenaDobra wiadomość dla każdego, kto szuka sposobu na zróżnicowanie profilu linkowego swojej domeny. Właśnie uruchomiliśmy nową usługę – zakładanie profili  na domenach opartych na CMS Joomla z dodatkiem Kunena. Profile stały się podstawą linkową wielu stron, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Zasada działania jest podobna – zakładamy profil użytkownika, po czym wypełniamy go opisem i linkami a także linkujemy wewnętrznie. Obecnie jednak trudno znaleźć listę profili, która nie jest do cna wyeksploatowana, dlatego postanowiliśmy przetestować nowość – profile Kunena.

Czym jest Kunena? Śpieszymy z wyjaśnieniem. To specjalny plugin, dzięki któremu blogi Joomla przekształcane są w fora dyskusyjne. To właśnie na tych forach zakładamy profile użytkowników, które wypełniamy (każdy profil ma avatar oraz unikalny opis w sygnaturce). Co więcej, usługa obejmuje także napisanie posta z każdego założonego profilu – post jest tematyczny (tematyka postu związana ze stroną, którą linkujemy). W profilu oczywiście dodajemy link pod postacią anchora lub URL. Ważna informacja – każdy dodany link ma atrybut Dofollow!

Specjalnie dla Was stworzyliśmy zupełnie nową listę wartościowych profili opartych na pluginie Kunena. Domeny, na których tworzymy profile to strony z historią i wysokimi współczynnikami. Jeżeli Wasze strony nie posiadają linków z tego typu skryptów – zapraszamy już teraz do bliższego zapoznania się z ofertą a w razie wątpliwości – do zadawania pytań.

Dokładny opis oferty znajduje się tutaj: http://seosklep24.pl/81-profile-joomla-kunena

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , , | Skomentuj

Copywriting w SEO – zmiany na lepsze

Od blisko 3 lat zauważamy poważne zmiany, nie tylko związane z linkowaniem a także optymalizacją stron, ale również contentem, czyli treścią. Jeżeli już mówimy o treściach, czyli tekstach pisanych na potrzeby SEO, bezpośrednio możemy przejść do copywritingu (od razu zaznaczamy, że artykuł będzie dotyczył copywritingu SEO). Tu również zauważamy zmiany, dosyć poważne, o których postanowiliśmy dziś napisać.

Copywriting SEO dawniej i dziś

Zmiany, które narzuca Google wymagają zupełnie innego podejścia. Dziś liczy się jakość – tą regułę możemy przypisać nie tylko do linków, ale przede wszystkim do treści, które pojawiają się na stronach. Google dało jasno do zrozumienia, że nie będzie tolerować stron z contentem, który jest nieprecyzyjny i krótko mówiąc nieprzydatny. Dawniej teksty SEO to były w 90% precle, pisane o wszystkim i o niczym – byle w tekstach znalazły się tony fraz kluczowych. Bez nagłówków, bez żadnych przydatnych informacji – to działało.

Jak jest dziś? Teksty zapleczowe nadal są potrzebne, ale zmieniły one swój wygląd i wartość merytoryczną. Dziś chcąc uzyskać sukces w kampanii SEO, należy zadbać o treści, które faktycznie będą przydatne dla użytkowników. Obecny copywriting odchodzi od pisania na ogólne tematy – na blogach czy stronach zapleczowych spotykamy się z coraz lepszymi tekstami, które śmiało można uznać za poradnikowe. Dobrze zoptymalizowane, pełne nagłówków (z uzasadnionym użyciem), wyliczeń, pogrubień ważnych treści – takie teksty na stronach chce widzieć Google. Takie też teksty są o wiele przydatniejsze dla użytkowników – czasami zwykła strona zapleczowa z dobrym contentem przeradza się w portal, który generuje wartościowe leady do docelowej strony. To kolejny argument, który przemawia za tym, aby jednak zainwestować w treść i nie kierować się wyłącznie wyliczeniami dotyczącymi znaków.

Jeżeli chodzi o ceny – copywriterzy wkładają dużo więcej pracy nie w samo pisanie tekstu (chociaż poprawna stylistyka, interpunkcja i gramatyka to podstawa), ale w research, bez którego stworzenie dobrego, przydatnego contentu nie jest możliwe. Co więcej, obecnie copywriterzy prócz pisania wartościowych treści, potrafią teksty optymalizować, przygotowując wpisy gotowe do publikacji przez pozycjonerów. Dlatego nie dziwi nas fakt, że ceny naprawdę dobrych tekstów przez ostatnie kilka lat poszybowały w górę – wyższa jakość wiąże się z większą ilością pracy i większymi profitami dla zlecających. Jednak patrząc na to, jaki tor rozwoju przyjęło Google, treść zawsze będzie w czołówce wytycznych oceniających strony – dlatego nie warto oszczędzać.

Czy taka polityka Google działa? Tak, kilka lat wystarczyło, aby SERP’y zostały skutecznie odsiane ze stron o niskiej wartości merytorycznej. W ich miejsce weszły strony, które faktycznie są przydatne dla użytkowników.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 1 komentarz

Nowość od Google – Direct Answers

Google od wielu lat rozwija swoją wyszukiwarkę, starając się uprzyjemnić codzienne poszukiwanie informacji. Direct Answers to kolejna usługa, która ma pomóc użytkownikom sieci w szybszym znajdywaniu odpowiedzi na popularne pytania.

Nowa usługa Google jest całkowicie darmowa. Gigant z Mountain View dopiero testuje szybkie odpowiedzi na rynku amerykańskim. Jednak pierwsze testy już pokazały, że szybkie, bezpośrednie otrzymywanie odpowiedzi na zadane pytania w Google znajduje aprobatę u większości internautów.

Jak działa Direct Answers? Google będzie posiadało własną bazę wiedzy (w dużej mierze może korzystać także ze sprawdzonych zasobów, takich jak Wikipedia), aby bezpośrednio odpowiadać na pytanie zadane przez użytkownika. Przykład?

Screen1

Direct Answers można nazwać dopełnieniem rozwiązania, które Google testuje od wielu lat. Wpisując w Google hasła dotyczące pogody – również od razu otrzymamy wykres z prognozą na kilka następnych dni. Pytania o godzinę w danym kraju? Nie ma problemu – wszystko jak na tacy. To samo tyczy się tytułów filmów czy sławnych postaci – tu internauta od razu otrzymuje garstkę informacji na zadane hasło.

Screen2

Niewątpliwie jest to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla tych internautów, którzy potrzebują szybko pozyskać informacje, bez zbędnego przekopywania się przez tony serwisów, które nie zawsze potrafią w sposób klarowny zaprezentować najważniejsze informacje (na szczęście to również powoli ulega zmianie).

Czy pozycjonerzy muszą obawiać się Direct Answers?

Naszym zdaniem nie – krótkie odpowiedzi od Google pojawiają się zwykle na pytania bardzo precyzyjne i niekomercyjne. Owszem, portale pogodowe czy też inne strony użytkowe mogą odczuć zmniejszenie ruchu, jednak nie zapominajmy, że Direct Answers to tylko proste, bardzo skrótowe odpowiedzi. Jeżeli użytkownik uzna, że te informacje są dla niego niewystarczające, zaraz pod sugestiami Google ma dostęp do organicznych wyników wyszukiwania.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , | 2 komentarzy

AMP – co to jest?

Accelerated Mobile Pages, w skrócie AMP, to jedna z funkcji, która została uruchomiona przez Google na początku obecnego roku. Od teraz właściciele stron za pośrednictwem Search Console mogą uruchomić usługę AMP dla swoich portali.

AMP nie spotkało się jednak ani z falą krytyki, ani z przychylnymi opiniami – ot kolejna usługa Google, która wymaga od userów znajomości języków HTMl i Javascript (AMP jest skierowane głównie do webmasterów zajmujących się budową stron). Prawdą jest, że niewiele osób wie, czym tak naprawdę jest rzeczony skrót AMP, dlatego postanowiliśmy przybliżyć Wam garść informacji na ten temat.

Accelerated Mobile Pages to funkcja, która dedykowana jest dla właścicieli stron statycznych, po jej uruchomieniu strona jest ładowana i pokazywana dla użytkownika niemalże natychmiast. AMP ma duży wpływ na wygodę przeglądania sieci a także czerpania informacji zawartych na stronach, którym skrócono czas renderowania do minimum. Samo AMP składa się z trzech elementów: HTML, JS i CDD. Całość składa się z bibliotek i własnych znaczników (co może sprawić trudność, zwłaszcza początkującym webmasterom).

Jak działa AMP i kto powinien skorzystać z nowej funkcji?

Strony do poprawnego załadowania wymagają obsługi przeglądarek internetowych. AMP współpracuje z każdą dostępną przeglądarką na rynku. Czas ładowania tradycyjnych stron HTML jest różny – czym portal jest większy (składa się z większej ilości klas i obiektów), tym więcej czasu potrzebuje przeglądarka do pobrania i interpretacji kodu. AMP narzuca pewne restrykcje związane z elementami budowy stron (można to uznać za bibliotekę obiektów, z której możemy korzystać podczas projektowania portalu) a także wykorzystuje wiele technicznych aspektów samych przeglądarek i serwerów. W rezultacie dzięki AMP znacząco skraca się czas ładowania stron. Ponadto strony obsługujące AMP są zapisywane w chmurze, tak więc ponowne ich odwiedzenie skutkuje natychmiastowym załadowaniem strony.

Kto może skorzystać z AMP? Dosłownie każdy, dla kogo kluczowy jest krótki czas ładowania strony. Problemem jest jednak fakt, że AMP to dosyć skomplikowany język programowania, który narzuca spore ograniczenia i wymaga poznania mechanizmów obsługi przeglądarek i serwerów (a także zamieszczenia stron na nowoczesnych i szybkich serwerach).

Podsumowanie

Accelerated Mobile Pages to nowa inicjatywa, która może w przyszłości stać się standardem budowy stron. Funkcja została opracowana nie tylko po to, aby skrócić czas oczekiwania na załadowanie strony, ale tym samym zmniejszyć współczynnik odrzuceń (zdaniem Google, jednym z początkowych czynników decydujących o tym, czy internauta zostanie na stronie jest właśnie dostępność portalu i czas ładowania). Jest to zdecydowanie dobry krok ku poprawieniu standardów budowy przyjaznych dla użytkownika stron. Problemem jest jednak brak odpowiedniej reklamy AMP a także duża złożoność samego stylu tworzenia stron przyjaznych dla AMP.

Zainteresowanych projektowaniem stron AMP i odsyłamy do oficjalnej specyfikacji Google: https://www.ampproject.org/docs/reference/spec.html

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | Skomentuj

Google testuje nowe kolory AdSense w SERP’ach

AdSense w wynikach wyszukiwania to podstawa w marketingowym (i zarobkowym) działaniu giganta z Mountain View. Jednak nie tylko ilość reklam jest dla Google ważna – liczy się także sposób ich wyświetlania. Widzieliśmy najróżniejsze testy widoczności AdSense – dodatkowe panele, rating i wiele innych. Tym razem przyszedł czas na kolory – Google rozpoczęło testy nowego oznaczenia reklam AdSense.

Google testowało kolor zielony w miejscu, w którym zwykle widywany jest odcień żółty (i nadal jest). Po kilku godzinach kolor wrócił do normy. Jak zdążyliśmy zauważyć, Google chce wprowadzić różne kolorystyczne wersje oznaczeń reklam AdSense dla różnych krajów. Z pewnością gigant z Mountain View chce dopasować się kolorystycznie do wierzeń i przekonań panujących w danym kraju (w Polsce odcień zielony kojarzony jest ze spokojem i naturą, ale już na przykład w Indiach to kolor niepokoju i niebezpieczeństwa). Jak na razie nie znamy oficjalnego stanowiska Google w sprawie kolorystycznej zmiany AdSesne. Jedno jest pewne, Google nieustannie testuje nowe rozwiązania, które bezpośrednio wiążą się z AdSense.

Opublikowano Pozycjonowanie stron | Otagowano , , | 2 komentarzy